Diabetycy z Opola zwiedzają Dolny Śląsk

Czy szczepionka przeciw gruźlicy pomoże leczyć cukrzycę typu 1?
22 października 2018
Cukrzyca słodka tylko z nazwy
23 października 2018

Diabetycy z Opola zwiedzają Dolny Śląsk

Pierwsza wyprawa: OPOLE – SOBÓTKA – ŚWIDNICA – KSIĄŻ – SZCZAWNO ZDRÓJ – OPOLE

24.05.2018

W ładny, majowy dzień rozpoczynamy nasza wyprawę.. Zbieramy się już o 6–tej rano, jest nas 48 osób. Wyprawę prowadzą: Władysław Kula, Ryszard Dąbrowski, Danuta Michalczuk, członkowie ZM PSD w Opolu. Ruszamy, przed nami Sobótka. Jedziemy trasą A4, przedstawiamy uczestnikom plan i ciekawostki, które będą po drodze i u celu każdego z punktów tej wycieczki. Dojeżdżając do Sobótki, widzimy górę Ślężę i górę Radunię, tak bardzo związane z Nocą Świętojańską, kultem pogaństwa jeszcze w XI w.  Muzeum Ślężańskie w Sobótce znajduje się w budynku dawnego szpitala Augustynów z 1568 r. Widzimy tam zgromadzone eksponaty pochodzące z wykopalisk: naczynia, sprzęty gospodarcze, biżuterię. Podziwiamy też teren wokół muzeum i kwitnące rośliny skalne.

Ruszamy do Świdnicy. To 750-letnie miasto o wielu cennych zabytkach. My zmierzamy do Kościoła Pokoju, powstałego w 1657 r kościoła z drewna, gliny i słomy, albowiem tylko takie pozwolenie na budowę kościoła otrzymali ewangelicy od władz cesarskich, Habsburgów. Kościół bardzo bogaty w wystroju. Podziwiamy wnętrze, słuchamy historii. Kościół wpisany jest na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Ruszamy dalej, do Wałbrzyskiej Palmiarni. Budowana w latach 1911 – 1914 przez Jana Henryka XV, z cieplarnią, ogrodem japońskim, rosarium, a także ogrodem owocowo-warzywnym dla żony – księżnej Daisy. Zastygła lawa, sprowadzona z Sycylii, tworzy groty, wodospady i ściany z kieszeniami roślin. Szczególnie dorodne palmy daktylowe, bananowce i sukulenty,  są dla nas tłem do zdjęć

Przejeżdżamy do zamku Książ, z parkingu mamy 600-metrowy spacer, ale gdy zaraz wyłaniają się wieże, tarasy i ogrody tarasowe zamku, już jesteśmy pod jego wielkim urokiem. Rozpoczynamy wędrówkę przez: sale klubowe, hol cisowy, sale kominkową, błękitną , bibliotekę, salę Maksymiliana. Zamek Książ powstał w XII w. z inicjatywy księcia świdnicko-jaworskiego Bolka I. Rozbudowany  po koniec XVIII w.  gotycko – renesansowy pałac był do II wojny światowej siedzibą możnego rodu Hochbergów. O ich losach i kolejnych przebudowach pałacu opowiada nam przewodnik. Dowiadujemy się także o przeznaczeniu zamku w czasie II wojny światowej jako części niemieckiego kompleksu RIESE. Przechodzimy do podziemi, do schronów, idziemy tunelami skrywającymi tajemnice ich powstania. Przed nami dalszy cel naszej wycieczki. Jedziemy do Szczawna Zdroju, gdzie w Domu Zdrojowym, mamy zamówiony obiad.

Posileni odpoczywamy na terenie parku zdrojowego, smakując wodę za szczawieńskich źródeł. Pełni wrażeń wracamy do Opola, po drodze słuchając jeszcze historii sprzed ponad 74 lat, opowiadanej przez Władka Kulę. Jako młody chłopak przeżył w tych okolicach kilka hitlerowskich obozów w ostatnim roku wojny, głód i walkę o przetrwanie. Nie znaliśmy tej karty, słuchamy uważnie i z refleksją o tych trudnych czasach. Dla lżejszej atmosfery, podśpiewujemy z przygotowanych śpiewników, słuchamy opowiadanych kawałów. Czujemy umęczone nogi, jesteśmy rozleniwieni przez słonce, liczymy więc kilometry do Opola.

 

KOLEJNA WYPRAWA:  OPOLE – SZTOLNIE WALIMSKIE , KOMPLEKS RIESE, PODZIEMNE MIASTO OSÓWKA – JEDLINA ZDRÓJ – ZAMEK GRODNO – OPOLE

26.09.2018r.

Ruszamy na naszą kolejną wyprawę. Trasa jest kontynuacją majowej wyprawy po ciekawych miejscach Dolnego Śląska. Jest jesienne słońce, ruszamy dość wcześnie, program bogaty. Wyprawę prowadzą: Jan Wantuła i Danuta Michalczuk. Jest też z nami Władek Kula, który znając okolice tej wycieczki, podał nam gotowy konspekt i kontakty. Grupa duża – 44 osoby, Grupa duża – 44 osoby, członkowie naszego stowarzyszenia, już nieco zaprawie turystycznych eskapadach. Mamy też zabezpieczenie medyczne, to nasza kol. Irena Szladowska z apteczką i potrzebną wiedzą. Jadąc mijamy Sobótkę z górą Ślężą,o której opowiadaliśmy w maju. Pierwszym naszym celem są Sztolnie Walimskie. Tam przejmuje nas przewodnik i rozpoczynamy wędrówkę po szeregu obiektach wybudowanych ciężką, niewolniczą pracą jeńców wojennych i przymusowych robotników III Rzeszy. Jako że sztolnie powstawały w kolejnych, dość bliskich miejscach, jedziemy zobaczyć także kompleks Osówka, tajemnicze podziemne miasto z trasą wewnątrz góry i częścią naziemną.

Opuszczamy zimne i smutne sztolnie. Jest ładny jesienny dzień, słońce wybarwia widoki  Gór Sowich  ,jedziemy do pałacu w Jedlince, części Jedliny Zdrój Obiekt został wybudowany na początku XVII w. jako barokowy dwór i przebudowany został  w drugiej połowie XIX w Mijamy kolejne  sale, zwracamy uwagę na kominki, porcelanę z pobliskich fabryk, bogato zdobione sufity. Jesteśmy też wtajemniczeni w historię tego pałacu z okresu II wojny, jako głównej siedziby hitlerowskiej organizacji Todt, nadzorującej budowę kompleksu Riese. Czas na obiad, który jemy w Domu Zdrojowym w Jedlinie Zdroju.

Przejeżdżamy do Zagórza Śląskiego, gdzie na szczycie góry Chojna wznosi się XIII-to wieczny zamek Grodno. Obecnie odrestaurowany zadziwia nas malowniczym położeniem, solidnością budowli, odkrywanymi obecnie przejściami, 5 metrowym wykutym w skale, zbiorniku na wodę. Z wieży widzimy Jezioro Bystrzyckie i Góry Sowie. Zamek mocno zniszczony i ograbiony, stara się odzyskać swój historyczny wygląd. Pomału zachodzi słońce, więc raźno schodzimy do autobusu i nieco zmęczeni wracamy do Opola.  Wszyscy dzielnie przeszli całą trasę tej jesiennej wyprawy, zapamiętując miejsca, które warto jeszcze szerzej zobaczyć.

 Relacje spisała: Danuta Michalczuk, członek ZM PSD w Opolu

 

« Strona główna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *