Podczas Konferencji „Priorytety w Ochronie Zdrowia” odbyła się sesja pt. „Priorytety w obszarze chorób cywilizacyjnych”, w której udział wzięli przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia, eksperci kliniczni oraz prezesi towarzystw naukowych i organizacji pacjentów. Dyskusja koncentrowała się na aktualnej sytuacji, dotychczasowych osiągnięciach oraz kluczowych kierunkach rozwoju w obszarze chorób cywilizacyjnych w Polsce.
W gronie panelistów znaleźli się (w kolejności alfabetycznej):
- Anna Baumann-Popczyk – Dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego z Ministerstwa Zdrowia
- Grzegorz Dzida – kierownik Oddziału Diabetologii Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie;
- Radosław Gawlik – prezydent Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Alergologii i Immunologii Klinicznej Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach;
- Marek Gierlotka – kierownik Kliniki i Oddziału Kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu oraz dyrektor Instytutu Nauk Medycznych Uniwersytetu Opolskiego;
- Leszek Płaczkiewicz-Pryniak – kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego;
- Małgorzata Myśliwiec – kierownik Katedry i Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego;
- Mieczysław Litwin – prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, kierownik Kliniki Nefrologii, Transplantacji Nerek i Nadciśnienia Tętniczego Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie;
- Monika Kaczmarek – prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.
Eksperci zgodnie podkreślali, że choroby cywilizacyjne – takie jak alergie, choroby sercowo-naczyniowe, nadciśnienie tętnicze i cukrzyca – stanowią jedno z największych wyzwań dla polskiego systemu ochrony zdrowia i całego społeczeństwa. Kluczowe znaczenie ma kompleksowe podejście, obejmujące wzmocnienie profilaktyki, szersze wykorzystanie nowoczesnych terapii i technologii medycznych, rozwój cyfryzacji oraz systematyczną edukację pacjentów i personelu medycznego.
Prof. Małgorzata Myśliwiec, podczas sesji zwróciła uwagę, że w leczeniu cukrzycy kluczową rolę odgrywają dziś nowoczesne technologie, w szczególności systemy ciągłego monitorowania glikemii (CGM), łączące wczesne rozpoznanie, skuteczne leczenie, bezpieczeństwo pacjenta, adherencję oraz cyfryzację opieki.
– Cukrzyca jest jedną z najczęstszych chorób cywilizacyjnych, a jej niewłaściwe leczenie skraca życie pacjentów nawet o 10–12 lat i istotnie zwiększa ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych. Jednocześnie większość środków przeznaczanych na opiekę diabetologiczną pochłania leczenie powikłań, którym można skutecznie zapobiegać.
Jak podkreśliła prof. Myśliwiec systemy CGM odgrywają szczególną rolę już na etapie wczesnego rozpoznania cukrzycy, zwłaszcza typu 1 – także w stadium 1 i 2 choroby. Pozwalają one na szybką identyfikację zaburzeń glikemii i wcześniejsze wdrożenie działań terapeutycznych. Równie istotna jest ich rola w monitorowaniu leczenia – wskaźniki generowane przez CGM, takie jak TIR (czas w zakresie normoglikemii), dają znacznie pełniejszy obraz wyrównania metabolicznego i bezpieczeństwa terapii niż tradycyjne HbA1c.
CGM realnie zwiększają zaangażowanie pacjentów w proces leczenia, pokazując zależność między stylem życia, dietą, aktywnością fizyczną a poziomem glikemii. To przekłada się na lepszą adherencję, większą samokontrolę oraz świadome podejmowanie decyzji terapeutycznych. Co istotne, technologie te poprawiają również bezpieczeństwo pacjentów, znacząco ograniczając ryzyko hipoglikemii, które są czynnikiem zwiększającym ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych.
Dane pokazują, że stosowanie systemów CGM prowadzi do zmniejszenia liczby hospitalizacji, powikłań ostrych i przewlekłych oraz – w dłuższej perspektywie – do obniżenia kosztów leczenia. Rozwój telemedycyny i możliwość zdalnego monitorowania pacjentów wpisują się ponadto w model nowoczesnej, efektywnej opieki i odwróconej piramidy świadczeń.
Obecnie do refundacji systemów monitorowania glikemii uprawnionych jest około 350 tysięcy pacjentów, jednak korzysta z nich znacznie mniejsza grupa. Rozszerzenie dostępu do CGM, również dla pacjentów stosujących jedną lub dwie dawki insuliny, należy traktować nie jako koszt, lecz jako inwestycję w zdrowie pacjentów i stabilność systemu ochrony zdrowia.
Do wypowiedzi prof. Myśliwiec ustosunkowała się Anna Baumann-Popczyk, Dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego z Ministerstwa Zdrowia.
– Przedstawione dziś argumenty są bardzo przekonujące. Choć kwestie refundacyjne nie leżą bezpośrednio w kompetencjach Departamentu Zdrowia Publicznego, to z całą pewnością są to zagadnienia, nad którymi należy się pochylić i które wymagają dalszej, pogłębionej dyskusji. To, o czym mówiła pani profesor – czyli efektywność działań i długofalowe myślenie o systemie ochrony zdrowia – jest dla nas priorytetem. Musimy zmienić sposób postrzegania nakładów na profilaktykę i nowoczesne rozwiązania: nie jako kosztów, lecz jako inwestycji, która przynosi korzyści zarówno pacjentom, jak i całemu systemowi ochrony zdrowia.
Monika Kaczmarek, prezes PSD podziękowała Polskiemu Towarzystwu Diabetologicznemu za coroczną aktualizację zaleceń klinicznych skierowanych do osób z cukrzycą.
– Warto zauważyć, że nowoczesne terapie, które byłyby kiedyś uważane za innowacyjne, obecnie powinny stać się standardem. Jako środowisko pacjentów, popieramy te zalecenia, ponieważ pragnieniem naszym jest leczenie zgodne z europejskimi standardami, a przede wszystkim chęć poczucia się bezpiecznie. Dziękujemy ministerstwu za to, że w zeszłym roku zaczęło rozszerzać kryteria dotyczące flozyn, liczymy na dalszy dialog w tej kwestii i na szerszą refundację leków z grupy analogów GLP-1, GIP i systemów do ciągłego monitorowania.
Jak podkreślała w swoim wystąpieniu prezes PSD – inwestycja w zdrowie pacjenta to kluczowy element. To inwestycja, która przynosi długofalowe korzyści, nawet jeśli na początku wydaje się kosztowna. Podobnie jak w przypadku uczniów w szkole, inwestując w pacjentów, zapewniamy ich aktywność zawodową, co w rezultacie przynosi korzyści społeczeństwu. Osoby z cukrzycą korzystające z odpowiednich terapii są mniej narażone na hipoglikemię, hospitalizacje i inne komplikacje, co jest istotne w kontekście profilaktyki.
Zarówno profilaktyka, jak i zmiana stylu życia są kluczowe dla skutecznego leczenia, ale równie ważne jest zadbanie o osoby już zdiagnozowane, które chcą pracować i podróżować. Nowoczesne technologie pozwalają im na to. Liczę na pełniejszą dostępność leków oraz systemów monitorowania dla pacjentów, którzy nie stosują intensywnej insulinoterapii.
Apeluję, aby głos pacjentów został usłyszany. Cukrzyca typu 2 jest groźną chorobą, często diagnozowaną zbyt późno, gdy pojawiają się powikłania. Dysponując odpowiednimi narzędziami i terapią, możemy skuteczniej walczyć z tą chorobą. Mam nadzieję, że dialog, który dziś rozpoczęliśmy, będzie kontynuowany i że nasze potrzeby będą brane pod uwagę. Pragniemy, aby leczenie osób z cukrzycą odbywało się na równi z innymi pacjentami, z poczuciem bezpieczeństwa.
Prof. Leszek Czupryniak oraz prof. Grzegorz Dzida podkreślali, że jednym z kluczowych wyzwań w leczeniu chorób cywilizacyjnych, zwłaszcza cukrzycy i otyłości, pozostaje zapewnienie pacjentom dostępu do nowoczesnych terapii. Eksperci zwracali uwagę na potrzebę dalszego rozszerzania wskazań refundacyjnych dla leków takich jak semaglutyd i tirzepatyd, których wysoką skuteczność potwierdzają zarówno badania kliniczne, jak i obserwacje z codziennej praktyki. Terapie te realnie przyczyniają się do poprawy kontroli metabolicznej, redukcji masy ciała oraz ograniczenia ryzyka powikłań sercowo-naczyniowych, co w dłuższej perspektywie przynosi korzyści pacjentom i całemu systemowi ochrony zdrowia. W przypadku semaglutydu obowiązuje obecnie kryterium BMI ≥35, jednak eksperci uważają, że każdy pacjent z otyłością i cukrzycą powinien mieć szansę przynajmniej spróbować terapii. W związku z tym wnioskują o obniżenie progu BMI do 27.
– Kilka lat temu zmieniliśmy priorytety w leczeniu pacjentów z cukrzycą – głównym celem nie jest już sam poziom cukru, lecz ryzyko sercowo-naczyniowe. Każdego pacjenta oceniamy pod kątem prawdopodobieństwa zawału, udaru mózgu i innych poważnych, często śmiertelnych incydentów, a terapia jest dostosowywana do tego ryzyka. Jednym z motorów tej zmiany były leki z grupy GLP-1, takie jak liraglutyd i semaglutyd. Semaglutyd został zrefundowany, ponieważ poprawia wyrównanie cukrzycy bez ryzyka hipoglikemii, a jednocześnie chroni układ sercowo-naczyniowy. To w pełni wpisuje się w światowe trendy – według amerykańskich ekspertów medycznych w 2026 roku głównym tematem w leczeniu cukrzycy będą właśnie leki GLP-1 – wskazywali eksperci.
Do aspektu ryzyka chorób sercowo-naczyniowych w cukrzycy odniósł się prof. Marek Gierlotka, który przedstawił założenia planu „Bezpieczne Serce”, realizowanego przy udziale UE i towarzystw kardiologicznych, który ma na celu wzmocnienie prewencji chorób sercowo-naczyniowych – największego zagrożenia zdrowotnego w naszym kraju. Program stawia na wczesną diagnostykę, skuteczne leczenie i działania systemowe, aby do 2030 roku zmniejszyć przedwczesną umieralność o 25%.
Plan obejmuje klasyczne czynniki ryzyka, jak nadciśnienie, zaburzenia lipidowe i palenie tytoniu, ale także szeroko pojęte zdrowie publiczne: niezdrową dietę, zanieczyszczenie środowiska i szczepienia. Cukrzyca jest traktowana jako kluczowy czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego – kładzie się nacisk na jej wczesną diagnostykę, skuteczne leczenie (m.in. leki GLP-1 i SGLT2) oraz edukację pacjentów w zakresie stylu życia.









