Wiosny Ludów 77, 02-495 Warszawa

22 668 47 19

sekretariat@diabetyk.org.pl

Przekaż swój 1,5% naszej organizacji. Prosto. Szybko. Za darmo.

  1. Start
  2. /
  3. Blog
  4. /
  5. Ogłoszenie
  6. /
  7. Słowo kapelana księdza kanonika...

Szczęść Boże Moi Drodzy Bracia i Siostry!

W związku z panującą pandemią mieliśmy rzadki kontakt, ale sercem i modlitwą byłem i jestem z Wami przez cały czas. Pozostały w moim sercu wspaniałe wspomnienia i przeżycia ze wspólnej pielgrzymki diabetyków na Jasną Górę w 2019 r. Pragnę podziękować Pani Prezes Annie Śliwińskiej, całemu Zarządowi i wszystkim zaangażowanym osobom, a szczególnie gospodarzom z Oddziału PSD w Częstochowie za przygotowanie i wspólne przeżywanie tej pielgrzymki.

Cieszę się bardzo, że jako ksiądz mogę się dzielić swoim doświadczeniem choroby ze wszystkimi, którzy tę chorobę przeżywają na co dzień. Raduje się moje serce, że mogę pełnić swoją funkcję duchową jako opiekun i jako duszpasterz, pamiętając w modlitwie o wszystkich, którzy choroby doświadczają i o tych, którzy się o nich troszczą na co dzień.

Od sierpnia 2019 roku pojawiły się u mnie problemy z nogami, jako powikłanie cukrzycy, a mianowicie nastąpiło zwyrodnienie kości stopy. Na początku trochę to wszystko bagatelizowałem i tak minęło 1,5 roku. W końcu problem stał się na tyle poważny, że zacząłem szukać pomocy. Zrobiłem badania, po których lekarze stwierdzili, że potrzebna jest operacja. Bez interwencji chirurgicznej mogłoby dojść do amputacji stopy.

W styczniu 2021 roku dowiedziałem się, że w Poznaniu jest poliklinika, która specjalizuje się m.in. w ortopedii diabetyków. Po wizycie u lekarza i przedstawieniu wyników badań została postawiona diagnoza, że jest konieczna operacja kości palców stopy. Operacja odbyła się 25 lutego 2021 roku. Noga została zagipsowana i po wyjściu ze szpitala trafiłem do Domu Zakonnego dla kuracjuszy u sióstr Honoratek w Ciechocinku. Tam spędziłem w sumie ponad miesiąc, przeżywając moją rekonwalescencję. Na dzień dzisiejszy noga jest już bez gipsu, ale dokucza mi jeszcze ból. Był to dla mnie błogosławiony czas refleksji, modlitwy i stwierdzenia, jak kruche jest nasze życie. Wystarczy jedno wydarzenie, jakaś choroba i nasze życie nagle się zmienia. Dodatkowo żyjemy w cieniu pandemii, musimy na siebie uważać, gdzie wychodzimy, z kim się spotykamy, musimy szczególnie dbać teraz o nasze zdrowie.

Moi Drodzy, po ostatnich doświadczeniach związanych z cukrzycą, na którą choruję już 14 lat, z przykrością stwierdzam, że naprawdę ta nasza choroba to „złodziej”. Po pierwsze niszczy różne narządy, a po drugie koszty jej leczenia są bardzo duże. Po wielu wizytach i spotkaniach z lekarzami usłyszałem, że najważniejsze dla mnie jako diabetyka jest regularne i w miarę spokojne życie, chociaż w obecnych czasach jest to utrudnione. Dodatkowo trzeba się regularnie odżywiać i przede wszystkim kontrolować glikemię, bo od tego zależy np. proces gojenia się ran. No i trzeba wrócić do normalnego funkcjonowania. Jedną nogę już wyleczyłem, ale niestety druga noga też jest zagrożona. To tak jak w samochodzie: jak trzy koła się zmieni, a czwartego się nie zmieni, to się dalej nie pojedzie. Dlatego dopiero po drugiej operacji będę mógł doprowadzić obydwie nogi do prawidłowego funkcjonowania. To się wiąże zarówno z kwestią finansową jak i z tym, że przez 6 miesięcy trzeba o nogi szczególnie dbać, by wrócić do zdrowia.

Łączę się z Wami wszystkimi w modlitwie i zachęcam do tego, aby o siebie dbać, zdrowo i regularnie się odżywiać, stosować przepisane leki i na bieżąco kontrolować cukier, bo od tego zależy jak będziemy funkcjonować w swoim życiu.

Moi Drodzy, zbliżają się Święta Wielkiej Nocy, święta najpiękniejsze, najważniejsze, Święta Zmartwychwstania Pańskiego. W ubiegłym roku, z powodu pandemii, były to święta bardzo smutne, ale żyjemy nadzieją, że w tym roku może będzie trochę inaczej. Dlatego też kiedy Chrystus zmartwychwstał, przyszedł do swoich apostołów i pozdrowił ich słowami „Pokój Wam”. Myślę, że w czasach, w których żyjemy, te słowa „Pokój Wam” są bardzo aktualne, bo jeżeli jest pokój w naszych sercach, to ten pokój będziemy rozsiewać wokół siebie, jeżeli jest pokój w naszej rodzinie, to wszyscy się rozumieją, wspierają, wzajemnie sobie pomagają i przebaczają. Jeżeli będzie ten pokój, zrozumienie i kompromis w naszej Ojczyźnie, to mimo tych wszystkich trudności, które przynosi nam choroba, będzie także miejsce na nadzieję i zaufanie Chrystusowi.

Szanowna Pani Prezes, Drodzy Bracia i Siostry! Na koniec chciałbym wszystkim Wam przekazać najlepsze życzenia Wielkanocne. Dziękuję przede wszystkim Bogu za dar spotkania, modlitwy i wzajemnej pomocy. Życzę dużo zdrowia fizycznego, a także zdrowia duchowego, które jest nam potrzebne w dźwiganiu naszej codzienności. Proszę, by Chrystus Zmartwychwstały nas wszystkich obdarzył pokojem, radością i nadzieją.

Na koniec wysyłam zdjęcie z pobytu w Ciechocinku, z piękną mozaiką przedstawiającą Jezusa Miłosiernego, siostrę Faustynę apostołkę Bożego Miłosierdzia i św. Jana Pawła II, szczególnego orędownika i opiekuna chorych. Niech ta moja modlitwa będzie dla Was nadzieją na kolejne dni Waszego życia.

Z najlepszymi życzeniami, serdecznej pamięci i modlitwy!

Ks. Mirosław Danielski
Kapelan PSD

Skip to content