Problemów jest co najmniej kilka. Pierwszy z nich dotyczy przekładania zabiegów planowych, na które w normalnej sytuacji czeka się i tak bardzo długo.Utrudniony jest również dostęp do diagnostyki. Niektóre przychodnie deklarują wykonywanie jedynie badań ratujących życie, a wiadomo, że w chorobach przewlekłych kluczowa jest regularna kontrola. Odmawianie rutynowych badań diagnostycznych nie wpływa korzystnie na zdrowie pacjentów –  o sytuacji pacjentów diabetologicznych w czasie pandemii mówi Anna Śliwińska, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.

 

Jak ocenia Pani propozycję listy refundacyjnej mającej obowiązywać od września b.r.?

Anna Śliwińska: Nie mieliśmy wygórowanych oczekiwań w stosunku do wrześniowej listy, ponieważ dla diabetyków to poprzedni rok – 2019 był przełomowy i obfitujący w nowe refundacje. Na tej liście pojawiły się jednak dwa pozytywne aspekty.

Po pierwsze w refundacji pozostała insulina długodziałająca, określana jako złoty standard w leczeniu cukrzycy, a o której refundację całe środowisko diabetologiczne zabiegało przez długie lata. Teraz, kiedy kończyła się decyzja refundacyjna, istniało realne zagrożenie, że będzie ona pacjentom odebrana. Nasze stowarzyszenie wysłało pismo do ministra Miłkowskiego, z prośbą o zapewnienie ciągłego dostępu tej insuliny dla pacjentów i bardzo cieszy nas to, że refundacja będzie kontynuowana.

Druga pozytywna informacja to pojawienie się na liście refundacyjnej darmowych leków dla kobiet w ciąży, między innymi insulin. Co ważne pan minister Miłkowski zapowiada, że lista ta będzie sukcesywnie uzupełniana.


Jakie są najpilniejsze potrzeby w zakresie leczenia pacjentów diabetologicznych?
 

Anna Śliwińska: Tak jak wspomniałam, środowisko diabetologiczne bardzo dużo otrzymało w roku ubiegłym, w związku z tym zauważalnie ruszyliśmy do przodu i Polska zaczyna doganiać standardy europejskie. Na ten moment najpilniejsze, najdłużej ciągnące się potrzeby zostały zaspokojone,, dlatego teraz najważniejsze jest rozszerzenie tych refundacji, które już obowiązują. Przykładem mogą być nowoczesne leki t.j.  flozyny i inkretyny – są one refundowane dla ograniczonej grupy pacjentów. Chcielibyśmy, żeby za jakiś czas złagodzono kryteria i aby większa liczba osób mogła z tej refundacji skorzystać.

Kolejny przykład to insuliny długodziałające, które nie są refundowane dla wszystkich osób z cukrzycą typu 2, a tylko dla grupy spełniającej określone kryteria. Zniesienie tych obwarowań jest istotne.

Bardzo ważne jest też rozszerzenie refundacji nowoczesnych technologii dla dorosłych osób z cukrzycą typu 1. Dotyczy to nowoczesnych systemów do ciągłego monitorowania glikemii, do samokontroli oraz pomp insulinowych. Część tych sprzętów jest refundowana do 18 r.ż., część do 26 r.ż. W tym przypadku populacja pacjentów dorosłych z cukrzycą t. 1 czuje się poszkodowana.


Czy pacjenci zgłaszają się do Państwa, z powodu trudności w kontynuacji terapii lub diagnostyki z powodu ograniczeń w trakcie pandemii koronawirusa? Czy sytuacja się poprawia?
 

Anna Śliwińska: Problemów jest co najmniej kilka. Pierwszy z nich dotyczy przekładania zabiegów planowych, na które w normalnej sytuacji czeka się i tak bardzo długo. Choroba niestety nie poczeka i kiedy ktoś ma np. problemy okulistyczne czy potrzebuje endoprotezy, musi czekać kolejne długie miesiące.

Utrudniony jest również dostęp do diagnostyki. Niektóre przychodnie deklarują wykonywanie jedynie badań ratujących życie, a wiadomo, że w chorobach przewlekłych kluczowa jest regularna kontrola. Odmawianie rutynowych badań diagnostycznych nie wpływa korzystnie na zdrowie pacjentów.

Poza tym coraz więcej jest skarg na teleporady. Nie są one w stanie zastąpić tradycyjnej porady, ponieważ nie wszystko da się zdiagnozować i leczyć przez telefon.

Według pacjentów pogorszyła się też jakość obsługi w placówkach zdrowia. Często się zdarza, że pacjent nie jest wpuszczany do przychodni, tylko musi powiedzieć z czym przyszedł przez domofon. Jest również ogromny problem z dodzwonieniem się do przychodni.

Ogólnie nastroje nie są najlepsze i w ostatnim czasie mamy dużo skarg. Na początku ludzie akceptowali jeszcze ten stan rzeczy, ale teraz są już zmęczeni całą sytuacją.

Czy system ochrony zdrowia zapewnia odpowiedni poziom opieki nad chorymi diabetologicznie w Polsce? Co należałoby poprawić z punktu widzenia pacjenta?

Anna Śliwińska: Poziom opieki nad chorymi diabetologicznie jest na szczęście coraz lepszy. Wiadomo, że odstajemy od Europy, zwłaszcza zachodniej, ale na pewno idziemy w dobrą stronę. Jest więcej diabetologów w Polsce, co jeszcze niedawno było dużym problemem.

To co należałoby poprawić to zdecydowanie edukacja. W każdej chorobie edukacja jest ważna, ale cukrzyca jest pod tym względem specyficzna. 90-95% wszystkich decyzji terapeutycznych w cukrzycy podejmuje sam pacjent. Dobór leczenia to jest często jednorazowa decyzja lekarza, natomiast cała reszta należy do pacjenta. Poziomy cukru zależą od bardzo wielu czynników: odżywiania, aktywności fizycznej, snu, stresu i wielu innych. Osoby niewyedukowane nie znają przyczyn ani skutków swojego niewyrównania cukrzycy. Taki pacjent bardzo szybko rozwija powikłania. Staramy się sformalizować konieczność edukowania pacjentów z cukrzycą, ale przed nami jeszcze długa droga.

Źródło: medicalpress.pl

Skip to content