Leszek zaczynał od metalowych igieł i codziennych wizyt na pogotowiu, dziś w kontrolowaniu cukrzycy wspiera go nowoczesny sensor CMG. To on pozwala mu żyć aktywnie i bez lęku o nagły spadek cukru.
Leszek, dziś 65‑letni mężczyzna, od prawie pięciu dekad żyje z cukrzycą. Zachorował jako nastolatek, w latach 70., kiedy o tej chorobie mówiło się znacznie mniej niż dziś. Od tamtej pory jego codzienność wyznacza kontrola poziomu glukozy, insulinoterapia oraz ciągła nauka dostosowywania się do wymagań przewlekłego schorzenia. Choć początki były trudne, a dostęp do wiedzy i sprzętu — bardzo ograniczony, z czasem Leszek przeszedł drogę od metalowych igieł i szklanych strzykawek aż do nowoczesnego sensora ciągłego monitorowania glikemii, który dziś praktycznie „zastępuje jego układ nerwowy”. Oto jak pomaga mu w codzienności.
Cały artykuł znajdą Państwo – TUTAJ
Źródło: medonet.pl

