Insulinooporność u kobiet

16-lecie Koła w Drawsku Pomorskim
24 lipca 2018
Członkowie koła w Zagrodnie biesiadują w Zamku Grodziec
26 lipca 2018

Insulinooporność u kobiet

W dzisiejszym czasach, w dobie ogromnego wzrostu zachorowań na choroby cywilizacyjne, m.in. na cukrzycę wiele osób zadaje sobie pytania: „Czy ja też zachoruję? Co jest przyczyną tej choroby? Jak mogę się jej ustrzec?

„Mówią, że to otyłość jest winna…”

Nadwaga i otyłość są plagą naszych czasów. Wzrasta też ilość kobiet borykających się z problemem zaburzeń miesiączkowania i niepłodności. Czy te problemy mogą mieć wspólny mianownik? A jeśli tak, jak go zdiagnozować? Jak leczyć?

Krótko o wspólnym mianowniku, czyli insulinooporności
Insulinooporność oznacza brak zdolności organizmu do prawidłowej odpowiedzi na insulinę, a przyczyną jest defekt transporterów dla insuliny w komórkach mięśni, wątroby i tkanki tłuszczowej oraz w mózgu. Powszechnie spadek wrażliwości tkanek obwodowych i wątroby na działanie insuliny wiąże się z otyłością. W otyłości nadmiernie rozwinięta tkanka tłuszczowa wydziela wolne kwasy tłuszczowe oraz czynniki prozapalne upośledzające wychwyt glukozy w tkankach. W powstawaniu insulinooporności biorą udział również inne czynniki hormonalne m.in. leptyna, adipokiny, a także niedobór witaminy D3. Oporność na insulinę powoduje zmniejszenie zużycia glukozy w komórkach oraz wzmożoną produkcję glukozy w wątrobie i ostatecznie podwyższenie glukozy we krwi. Insulinooporność poprzedza na kilka lat rozpoznanie cukrzycy.

W następstwie insulinooporności trzustka wydziela więcej insuliny, co powoduje wzrost stężenia tego hormonu we krwi, czyli hiperinsulinizm. Hiperinsulinizm zaś sprzyja przyrostowi masy ciała i pogłębia otyłość. Nadmierne spożywanie pokarmów, a zwłaszcza węglowodanów dodatkowo stymuluje wydzielanie insuliny, dlatego niestosowanie diety pogłębia istniejące już zaburzenia. Wyczerpanie kompensacyjnych możliwości komórek produkujących insulinę w trzustce skutkuje rozwojem stanu przedcukrzycowego i cukrzycy.

Dodatkowo insulinooporność odgrywa kluczową rolę w powstawaniu zaburzeń lipidowych prowadzących do miażdżycy. Miażdżycę pogarszają indukowane przez insulinę zaburzenia funkcji śródbłonka i większe stężenie czynników sprzyjających krzepnięciu krwi. Hiperinsulinizm leży też u podłoża rozwoju nadciśnienia tętniczego u chorych z cukrzycą. Inne konsekwencje insulinooporności to: zwiększone gromadzenie tłuszczów w wątrobie i rozwój niealkoholowego stłuszczeniowego zapalenia wątroby, wzrost kwasu moczowego, zaburzenia oddychania podczas snu.

Zaburzenia miesiączkowania i niepłodność
Insulinooporność u kobiet dodatkowo może powodować zaburzenia miesiączkowania i niepłodność. Defekt receptorów insulinowych obserwowany w tkance tłuszczowej, mięśniowej i w wątrobie nie występuje w komórkach jajnika, które produkują hormony płciowe. Dlatego jajnik poddany jest nadmiernym stężeniom insuliny, co skutkuje wzmożoną produkcją androgenów. Androgeny zaś blokują owulację, powodują zaburzenia miesiączkowania, nadmierne owłosienie ciała i trądzik. Hiperandrogenizm, zaburzenia miesiączkowania i/lub szczególny obraz w usg jajników z wieloma dojrzewającymi pęcherzykami, w których nie dochodzi do owulacji składają się na zespół policystycznych jajników (zespół PCO). Zespół PCO jest najczęstszą chorobą endokrynologiczną występującą u kobiet w wieku rozrodczym.

Choroba ta może wystąpić już u nastolatek i chociaż nie zawsze ma ona ścisły związek z otyłością – są dziewczęta i kobiety z prawidłową masą ciała, u których występuje zespół PCO – to jednak aż w 70% wiąże się on z insulinoopornością. Oporność na insulinę jest zasadniczym podłożem patogenetycznym objawów obserwowanych w tym zespole. Możliwość skutecznego leczenia zaburzeń miesiączkowania i niepłodności w przebiegu zespołu PCO za pomocą diety cukrzycowej, wysiłku fizycznego i metforminy sprawia, że ważne jest aktywne poszukiwanie insulinooporności u kobiet z zaburzeniami miesiączkowania, z niepłodnością lub hiperandrogenizmem.

Antykoncepcja hormonalna ma wpływ na insulinooporność
Stosowanie doustnej antykoncepcji hormonalnej u zdrowych kobiet skutkuje nasileniem insulinooporności i zwiększa ryzyko wystąpienia zaburzeń tolerancji glukozy i cukrzycy. Pacjentki przyjmujące preparaty estrogenowoprogesteronowe mają zwiększone stężenie insuliny we krwi, co łącznie z negatywnym wpływem antykoncepcji hormonalnej na gospodarkę lipidową sprawia, że kobiety ją przyjmujące mają 2-3-krotnie zwiększone ryzyko wystąpienia zawału serca w porównaniu z niestosującymi doustnej antykoncepcji rówieśniczkami.

Szczególnie niekorzystne jest przyjmowanie antykoncepcji hormonalnej przez kobiety z nadwagą i otyłością. Doustna antykoncepcja hormonalna zastosowana u dziewcząt i kobiet w celu leczenia trądziku, choć przynosi efekt kosmetyczny w związku z antyandrogenowym jej działaniem, to nie jest to trwała poprawa. Tuż po odstawieniu tabletki antykoncepcyjnej trądzik powraca, co sprawia, że z tego powodu antykoncepcja czasami jest kontynuowana latami.

Hormonalna terapia zastępcza (HTZ) ma wpływ na insulinooporność
Stosowane w hormonalnej terapii zastępczej estrogeny nasilają wrażliwość różnych tkanek na insulinę, ale progesteron powoduje lub wzmaga insulinooporność. Stwierdzono, że wpływ hormonów płciowych stosowanych w HTZ na insulinooporność przeważa nad wpływem na wydzielanie insuliny, przy czym poszczególne estrogeny i gestageny stosowane w HTZ różnią się w swoim działaniu. Cukrzyca nie jest przeciwwskazaniem do stosowania hormonalnej terapii zastępczej o ile  jest dobrze wyrównana.

Badania, które należy przeprowadzić, aby stwierdzić insulinooporność
W diagnostyce insulinooporności posługujemy się kilkoma badaniami. Pośrednio o insulinooporności świadczy zbyt duży obwód talii: u kobiet równy lub większy 80 cm, a u mężczyzn równy lub większy 94 cm. Zazwyczaj aby rozpoznać insulinooporność przeprowadza się oznaczenia stężenia insuliny na czczo i w teście tolerancji glukozy, czyli w tzw. krzywej cukrowej. Na podstawie stężenia glikemii i insuliny na czczo można wyliczyć wskaźnik HOMA-IR lub QUICKI, a na podstawie testu tolerancji glukozy – wskaźnik Matsuda. Są to obiektywne parametry insulinooporności.

Leczenie insulinooporności
W leczeniu insulinooporności zasadnicze znaczenie przypisuje się aktywności fizycznej i diecie cukrzycowej. Obniżenie masy ciała, w tym ilości tkanki tłuszczowej trzewnej, która jest aktywna hormonalnie jest leczeniem przyczynowym. Pod wpływem wysiłku fizycznego zwiększa się w komórkach mięśniowych ilość receptorów wychwytujących glukozę, zużywanej jako główny substrat energetyczny do pracy mięśni. Dieta cukrzycowa, czyli dieta z wykluczeniem cukrów prostych zawartych m.in. w słodyczach, słodkich napojach oraz w owocach zmniejsza stymulację komórek trzustki do wydzielania insuliny. Dodatkowo dieta cukrzycowa, która jest również niskolipidowa, z ograniczeniem tłuszczów nasyconych poprawia profil lipidowy. Farmakologiczne leczenie insulinooporności opiera się głównie na stosowaniu metforminy.

Metformina zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę i w efekcie powoduje wzrost wychwytu glukozy przez tkanki oraz zmniejsza wątrobową produkcję glukozy. Ponadto w niewielkim stopniu zmniejsza wchłanianie glukozy z przewodu pokarmowego. Leczenie metforminą ułatwia utratę masy ciała. Jest to lek pierwszego wyboru w leczeniu cukrzycy typu 2 stosowany przez wszystkie etapy farmakoterapii tej choroby, rekomendowany już w leczeniu stanów przedcukrzycowych. W związku z zasadniczym działaniem metforminy, jakim jest poprawa wrażliwości na insulinę, lek stosowany jest w leczeniu zespołu policystycznych jajników, powodując znamienny wzrost występowania owulacji oraz tym samym zwiększając ilość ciąż. Natomiast w leczeniuniealkoholowego stłuszczeniowego zapalenia wątroby, poprawiając wrażliwość tego gruczołu na insulinę, metformina zmniejsza gromadzenie triacylogliceroli i w ten sposób hamuje proces chorobowy.

Inną grupą leków poprawiających insulinowrażliwość tkankową, na razie w Polsce zarejestrowaną tylko do leczenia cukrzycy (w innych krajach również do leczenia otyłości bez cukrzycy) są analogi glukagonopodobnego peptydu 1 (GLP-1). Leki takie jak liraglutyd, eksenatyd podawane są we wstrzyknięciach podskórnych, zwalniają opróżnianie żołądka powodując szybsze odczucie sytości oraz hamują apetyt  działając na ośrodek łaknienia w mózgu. Tym samym przyczyniają się do redukcji masy ciała i w tym mechanizmie zmniejszają insulinooporność.

Kolejnym lekiem zmniejszającym insulinooporność, obecnie dość rzadko stosowanym ze względu na działania niepożądane jest pioglitazon, który zwiększa komórkowe działanie insuliny w tkance tłuszczowej i mięśniowej. Skutkiem ubocznym stosowania tego leku jest m.in. zatrzymywanie płynów i występowanie obrzęków, wobec czego lek może być źle tolerowany przez pacjentów.

Podsumowanie
Insulinooporność leży u podstaw wielu chorób, w tym cukrzycy i zespołu policystycznych jajników. Aby jej przeciwdziałać należy dbać o prawidłową masę ciała oraz unikać czynników ją wywołujących i nasilających, w tym doustnej antykoncepcji hormonalnej. Wczesna diagnostyka insulinooporności przeprowadzona zwłaszcza u kobiet otyłych, które mają trudności w odchudzaniu, u których występują zaburzenia miesiączkowania, niepłodność, nadmierne owłosienie, trądzik lub ciemne przebarwienia na skórze (rogowacenie ciemne) może przyczynić się do wcześniejszego wdrożenia leczenia i zapobiec rozwojowi wielu chorób, w tym chorób układu krążenia. W leczeniu zasadnicze znaczenie ma dieta cukrzycowa, wysiłek fizyczny i metformina. Nie można zapominać o suplementacji witaminy D3 w dawkach profilaktycznych.

dr n. med. Małgorzata Wolny,
specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii

« Strona główna

1 Komentarz

  1. zofff pisze:

    Drodzy współcierpiący na insulinooporność!

    Piszę ten post wyłącznie po to aby dziewczyny, które już nie mają nadziei, wiedziały jak można wyleczyć tę chorobę, bo sama wiem jak pełna desperacji potrafi być ta walka, a polska służba zdrowia sobie KOMPLETNIE z tym nie radzi.

    Moje problemy hormonalne zaczęły się w momencie, w którym osiągnęłam wiek dojrzewania, czyli gdy miałam 11 lat. Początkowo nieregularność i brak miesiączek było postrzegane jako normalne jak na mój ówczesny wiek. Aczkolwiek, lata mijały i sytuacja się nie zmieniała, a właściwie tylko pogarszała. Zaczęłam szybko przybierać kilogramy i szybko stałam się dosyć otyłym dzieckiem, a potem nastolatką. Miałam szczęście, że moja Babcia była pediatrą i szybko zauważyła, że jest to problem zdrowotny, a nie stylu życia.

    Rozpoczęliśmy diagnostykę prywatnie, państwowo, w Szpitalu Bielańskim w Warszawie, u Prof. Zgliczyńskiego, w Centrum Zdrowia Dziecka u dr Walewskiej-Wolf, u św. p. prof. Załuskiej, u dr. Bednarek-Papierskiej (wszyscy lekarze byli z Warszawy). Przez cały ten czas miałam bardzo złe wyniki glukozy i insuliny, oraz hormonów takich jak androstendion, kortyzol, DHEA-SO4, TSH, FT3, FT4 itd, a moja waga cały czas rosła mimo stosowania drakońskich diet i wprowadzenia intensywnego sportu.

    Przez cały ten czas moje leczenie opierało się wyłącznie na podawaniu metforminy w różnych dawkach (które mam wrażenie zmieniały się głównie na podstawie humoru moich lekarzy), a w pewnym momencie po przeczytaniu amerykańskich publikacji wymusiłam od mojej lekarki zapisanie mi antykoncepcji Yaz. Nie miało to ŻADNYCH skutków.

    W roku 2018, po już 15 latach walczenia z insulnoopornością, zmianami hormonalnymi, hirsutyzmem, nieregularnością miesiączek, otyłością i depresją w zasadzie nie miałam już żadnej nadziei poprawę.

    Na szczęście, przez kompletny przypadek natknęłam się na informację na temat Dr. Jakuba Bukowczana, który przyjmuje w Krakowie. Jest on wykształcony w USA, Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szwajcarii. Pojechałam na wizytę bez wielkich nadziei po długich namowach mojej mamy z przekonaniem, że będzie to kolejny lekarz, który przepisze mi metforminę i powie mi, żebym nie żarła.

    Od 15 marca 2019 (pierwsza wizyta, koszt 400 zł) schudłam 32 kg i moje wszystkie wyniki są w normie. Przez całe moje życie słyszałam, że moja insulina nigdy nie będzie w normie. A dzisiaj jak najbardziej jest.

    Lekarz przedstawia pełną koncepcję leczenia, zadaje pytania, których się nie spodziewasz, a są jak najbardziej uzasadnione. Leczenie potrafi być niekomfortowe, ale jest zdecydowanie warte kompromisów, które trzeba wprowadzić.

    Dziewczyny, da się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *