Odkupię insulinę, oddam glukometr, zamienię paski – na portalach i forach internetowych zrzeszających diabetyków kwitnie nie tylko poradnictwo, jak się leczyć, ale i swoista samopomoc odnośnie sprzętu i leków. Teoretycznie nie ma w tym nic złego pod warunkiem, że w ramach takiej darowizny czy odsprzedaży otrzymamy pełnowartościowy produkt. A z tym bywa różnie i to wcale nie ze względu na złą wolę osoby, która chce nas w potrzebie poratować, bądź po prostu oddać w dobre ręce nieużywany sprzęt czy niepotrzebne już leki.

Insulina i leki doustne stosowana w cukrzyc wymagają odpowiednich warunków przechowywania. Insulina jest tutaj szczególnie „wybredna”, nie służy jej ani zbyt wysoka, ani zbyt niska temperatura. Patrząc na fiolkę leku, którą dostaliśmy od dobrej duszy z Internetu, bo jej okazała się niepotrzebna, nie jesteśmy w stanie stwierdzić, w jakich warunkach była ona przechowywana, a co za tym idzie, czy będzie działała, tak jak powinna. Możemy to najwyżej przetestować na własnym organizmie, ryzykując czasową hiperglikemię.

Podobnie rzecz ma się z paskami do badania glukozy. To, że ktoś daje ogłoszenie, że z chęcią odda za darmo prawie całe opakowania pasków, nie powinno być dla nas żadną „okazją”. Nie wiemy, kiedy opakowanie tych pasków zostało po raz pierwszy otwarte, nie wiemy, czy było szczelnie zamykane i nie wystawiane na ostre słońce. A to wszystko może mieć negatywny wpływ na ich działanie.

Oddawanie niepotrzebnych rzeczy, w tym sprzętu takiego jak glukometr czy zapas wkłuć do pompy insulinowej, pozytywnie wpisuje się w modny obecnie ekologiczny trend. To szlachetne, że zamiast wyrzucać chcemy przekazać rzeczy innym, którym mogą się one przydać. Pamiętajmy jednak o odpowiedzialności, bo leki i sprzęt medyczny to zupełnie inna kategoria niż nienoszona sukienka. Jeśli coś przekazujemy, miejmy pewność, że dany produkt nie stracił swojej ważności i był prawidłowo przechowywany. Jeśli już przyjmujemy coś od kogoś – to raczej od osób, do których mamy zaufanie, a i w takiej sytuacji zachowujmy zdrowy rozsądek.

Każdemu może się zdarzyć, że zapomni uzupełnić zapasy insuliny. Ale przy dzisiejszych ułatwieniach w postaci e-recepty naprawdę łatwiej i szybciej jest zadzwonić do przychodni lekarza rodzinnego lub do diabetologa z prośbą o wypisanie recepty, niż szukanie „okazji” w Internecie. A już zupełnie nieodpowiedzialnym pomysłem jest przesyłanie sobie insuliny pocztą bądź kurierem, kiedy nie mamy żadnej kontroli nad warunkami jej transportu. Dlatego pomagajmy sobie, ale z głową.

Artykuł powstał w ramach kampanii “Diabetyk w sieci”
Partnerzy: Novo Nordisk, Sanofi, Servier

Skip to content