Cukrzyca jest jedną z chorób cywilizacyjnych o coraz większym zasięgu. Według Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej (IDF – International Diabetes Federation) na cukrzycę choruje 470 milionów osób dorosłych, a w 2045 będzie ich ponad 700 milionów. W Polsce około 9% populacji ma rozpoznaną cukrzycę, a około milion ukrytą – jeszcze nie zdiagnozowaną. Kolejne niepokojące zmiany epidemiologiczne dotyczą obniżania się wieku zachorowania. 

Dawniej, cukrzyca typu 2 najczęściej występowała po 40. roku życia. Obecnie już u osób młodych obserwujemy stany przedcukrzycowe z insulinoopornością. Jedną z przyczyn jest coraz częściej występująca otyłość dzieci i młodych dorosłych. Już co 4. dziecko ma problem z nadwagą i otyłością. Co więcej, ta tendencja do tycia zostaje na następne dekady życia lub ma charakter nawracający (taka osoba w późniejszym wieku łatwo przybiera na wadze).

Otyłość jako czynnik sprzyjający cukrzycy typu 2

Patomechanizm powstawania cukrzycy jest skomplikowany i wynika zarówno z uwarunkowań genetycznych, jak i czynników środowiskowych. Najczęściej obserwujemy narastającą insulinooporność w przebiegu otyłości. Coraz częściej wiele osób w krótkim czasie – nawet w ciągu kilku tygodni nadmiernie przybiera na wadze. Implikuje to gwałtowną zmianę warunków, które utrudniają działanie insuliny. Jeśli nie zostanie rozpoznana przyczyna narastającej otyłości i podjęte odpowiednie postępowanie, po kilku miesiącach może dojść do rozwoju cukrzycy. Samo leczenie jest procesem długotrwałym i konieczne jest holistyczne, kompleksowe podejście do pacjenta. Najczęściej popełnianym błędem w tej chorobie jest stosowanie jednego schematu leczenia i przekonanie, że wystarczy wyrównać glikemie (stężenie glukozy – cukru we krwi) aby poczuć się zdrowym i bezpiecznym. Jest to jeden z ważnych aspektów i celów terapeutycznych, do których dążymy. Wiadomo jest, że stany hiperglikemii (przecukrzenia) sprzyjają powstawaniu powikłań narządowych. Jednak nie można podchodzić do leczenia osoby chorującej na cukrzycę tylko poprzez pryzmat stężenia glukozy we krwi. Pośród osób chorujących na cukrzycę są osoby, które mają dodatkowe choroby serca lub stłuszczenie wątroby, często współwystępuje otyłość, która również generuje poważne komplikacje zdrowotne. Dlatego też niezwykle istotna jest personalizacja leczenia.

Redukcja masy ciała jako cel leczenia

Według Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego złotym standardem postępowania przy rozpoznaniu cukrzycy jest modyfikacja stylu życia i zmiana diety. Najczęściej działania te są niewystarczające i konieczne jest zastosowanie farmakoterapii. Lekiem z wyboru są preparaty metforminy, które mogą być przyjmowane według różnych schematów. Z wielu badań wynika, że jest to lek, który zmniejsza insulinooporność i może przyczynić się do redukcji masy ciała. Oczekiwane efekty najczęściej przynosi u osób z niewielką nadwagą lub o prawidłowej masie ciała. Trudniej jest u osób z otyłością, zwłaszcza brzuszną. Metformina w dłuższym okresie leczenia może spowodować spadek masy ciała jedynie o 2-3%. Raczej zapobiega narastającej otyłości niż prowadzi do utraty masy ciała.

Niebezpieczna tkanka tłuszczowa

Okazuje się, że sama tkanka tłuszczowa jest aktywną hormonalnie tkanką i wydziela szereg substancji, które powodują insulinooporność i mikro stan zapalny, który uszkadza śródbłonek naczyń krwionośnych. Związki te działają toksycznie na szereg ważnych narządów, jak naczynia krwionośne, serce, nerki. Nieraz nadmiar tkanki tłuszczowej wisceralnej gromadzi się wokół serca, pogarszając wydolność układu krążenia. W ostatnich latach w leczeniu osób z cukrzycą dostępne są leki nowej generacji, tzw. leki inkretynowe i flozyny, które wykazują korzystny wpływ na masę ciała – nie tylko nie powodują jej przyrostu, ale też ułatwiają redukcję tkanki tłuszczowej. Flozyny obniżają próg nerkowy i powodują utratę nadmiaru glukozy (a tym samym energii) z moczem. Z kolei inkretyny wykazują działanie fizjologiczne, czyli wzmacniające potencjał własny organizmu. Do inkretyn zaliczamy leki z grupy agonistów receptora GLP-1, które łączą się z receptorem przeznaczonym dla tych hormonów i potęgują ich działanie. Receptory te znajdują się w całym organizmie: na komórkach wysp Langerhansa, mózgu, nerek, komórek serca (kardiocytach). Hormony inkretynowe stanowią grupę hormonów o działaniu ogólnoustrojowym, natomiast wydzielane są przez komórki jelita cienkiego.

Jedną z tych substancji hormonalnych jest Glukagonopodobny peptyd – 1 (GLP-1). Badania wykazują, że korzystnie reguluje on apetyt, obniża stężenie glukozy oraz ochrania układ sercowo-naczyniowy. Istotnie zmniejsza też masę ciała i masę tkanki tłuszczowej. Poprzez oddziaływanie na ośrodkowy układ nerwowy:

• redukuje apetyt na pokarmy wysokotłuszczowe i wpływa na obniżenie masy ciała,
• korzystnie obniża skurczowe ciśnienie krwi,
• korzystnie wpływa na układ sercowo naczyniowy, zmniejszając w nim stany zapalne.

Badania wskazują, że stosowanie leków z grupy agonistów GLP-1 daje odczuwalny efekt redukcji masy już w okresie 3-4 miesięcy a dłuższe stosowanie umożliwia osiągniecie nawet 20% zmniejszenia masy ciała. Dostępne są preparaty, których stosowanie wymaga podania leku tylko 1 raz w tygodniu. Ta forma podania jest przystosowana do potrzeb osób przewlekle chorych. Dawka regulowana jest przez lekarza w zależności od indywidualnie wyznaczonych celów terapeutycznych i tolerancji leczenia.

W podsumowaniu należy podkreślić, że leki z grupy agonistów receptora GLP-1, poza obniżeniem glukozy we krwi, sprzyjają redukcji masy ciała, działają ochronnie na układ sercowo naczyniowy i dlatego rekomendowane są dla osób z cukrzycą i otyłością. Ponadto terapia ta zmniejsza ryzyko poważnych powikłań ze strony układu sercowo-naczyniowego i zmniejsza stłuszczenie wątroby, redukując jej uszkodzenie często obserwowane w przebiegu cukrzycy i otyłości.

Prof. Ewa Pańkowska
Instytut Diabetologii

Artykuł powstał w ramach kampanii „Cukier w normie, serce w formie”
Partner Strategiczny: Novo Nordisk
Partner Główny: AstraZeneca, Boehringer Ingelheim

Skip to content