Nowoczesne monitorowanie glikemii coraz częściej uznawane jest za jeden z filarów skutecznego leczenia cukrzycy. Eksperci i organizacje pacjenckie są zgodni, że szerszy dostęp do technologii ciągłego monitorowania stężenia glukozy oznacza nie tylko większe bezpieczeństwo pacjentów, ale także poprawę jakości życia osób z cukrzycą.
- Skuteczna kontrola cukrzycy pozostaje, obok terapii o udowodnionym działaniu kardioprotekcyjnym i nefroprotekcyjnym, jednym z najważniejszych elementów ograniczania ryzyka występowania oraz progresji groźnych powikłań
- Współczesna diabetologia dysponuje rozwiązaniami, które pozwalają lepiej monitorować przebieg choroby i szybciej reagować na niebezpieczne zmiany stężenia glukozy, zmniejszając ryzyko hipo- oraz hiperglikemii
- Dzięki temu możliwe jest również ograniczenie ryzyka rozwoju długoterminowych powikłań cukrzycy, takich jak niewydolność nerek, zawał serca czy udar mózgu
- Eksperci i organizacje pacjenckie podkreślają, że dostęp do nich powinien odpowiadać aktualnym standardom postępowania
- To korzyść zarówno dla pacjentów, jak i dla całego systemu ochrony zdrowia
Cukrzyca jednym z największych wyzwań zdrowotnych XXI wieku
Narodowy Fundusz Zdrowia szacuje, że na cukrzycę choruje ponad 3 mln Polaków, a eksperci Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego (PTD) zwracają uwagę, że rzeczywista liczba osób z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej może być jeszcze większa.
Dlatego jednym z najważniejszych wyzwań współczesnej diabetologii pozostaje wczesne wykrywanie zaburzeń metabolizmu glukozy oraz skuteczne zapobieganie powikłaniom choroby.
O rosnącej skali problemu i wyzwaniach, jakie stawia ona przed współczesną diabetologią, mówi prof. Janusz Gumprecht, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego i przewodniczący Zespołu ds. Zaleceń PTD, kierownik Katedry Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Nefrologii w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
– Rozmawiamy o jednym z kluczowych, obok otyłości, wyzwań XXI wieku. Pomimo coraz lepszych metod diagnostycznych i terapeutycznych liczba osób z cukrzycą stale rośnie, niezależnie od szerokości geograficznej czy poziomu rozwoju gospodarczego. To oznacza, że musimy wykorzystywać wszystkie dostępne narzędzia, które pozwolą skuteczniej leczyć pacjentów i zapobiegać powikłaniom – zaznacza.
Należy pamiętać, że obok kontroli stężenia glukozy, równie istotna jest kontrola ciśnienia tętniczego, gospodarki lipidowej oraz stosowanie terapii chroniących układ sercowo-naczyniowy i nerki.
Jednocześnie właściwa kontrola glikemii nadal pozostaje jednym z najważniejszych elementów skutecznego leczenia.
– Współczesnym celem terapii nie jest już wyłącznie obniżenie stężenia glukozy. Najważniejsze jest zapobieganie przewlekłym powikłaniom, które skracają życie pacjentów i znacząco pogarszają jego jakość. Dlatego terapię należy prowadzić wielokierunkowo, a monitorowanie glikemii odpowiednio dostosować do potrzeb konkretnego chorego – podkreśla prof. Janusz Gumprecht.
Nowoczesne monitorowanie wspiera skuteczne leczenie
Choć hemoglobina glikowana (HbA1c) pozostaje nadal złotym standardem oceny wyrównania cukrzycy, nie odzwierciedla ona jednak, jako wartość, dobowych wahań i zmienności stężenia glukozy w organizmie.
– W konsekwencji identyczny wynik HbA1c może odzwierciedlać zupełnie różne ryzyko wystąpienia i progresji powikłań. Pacjent z dużymi wahaniami glikemii będzie znacznie bardziej zagrożony niż osoba, u której stężenia glukozy pozostają stabilne – wskazuje wiceprezes PTD.
To wskazuje na znaczenie powszechnego stosowania systemów ciągłego monitorowania stężenia glukozy.
– Systemy ciągłego monitorowania glikemii (CGM) umożliwiają śledzenie glikemii przez całą dobę. To technologia, która dokonuje automatycznych pomiarów stężenia glukozy w płynie śródtkankowym 24 godziny na dobę. Wskazuje nie tylko bieżący poziomu cukru, lecz także – dzięki strzałkom trendów – jak szybko rośnie lub spada. Z kolei dzięki alarmom i alertom predykcyjnym z wyprzedzeniem ostrzega o hipo- lub hiperglikemii, opierając się na analizie kierunku i tempa zmian glukozy – wyjaśnia prof. Janusz Gumprecht.
– Należy pamiętać, że zmiany stężenia glukozy we krwi są niezwykle dynamiczne i zależą od wielu czynników. W związku z tym nawet prawidłowy wynik w danym momencie nie gwarantuje stabilności, a zagrożenie niedocukrzenia czy podwyższenia poziomu cukru powyżej normy może pojawić się nagle z różnych powodów – dodaje.
Systemy CGM dają pacjentowi obraz tego, co dzieje się z poziomem glukozy w czasie rzeczywistym. To zwiększa bezpieczeństwo terapii, poprawia wyrównanie cukrzycy, motywuje do przestrzegania zaleceń i przekłada się na lepszą jakość życia.
Dziś traktujemy tę technologię jako filar optymalnego leczenia cukrzycy, zarówno typu 1, jak i coraz częściej typu 2.
– CGM są kluczowym narzędziem pozwalającym na zarządzanie dawkami insuliny. Powinny być najważniejszym elementem samokontroli u pacjentów z cukrzycą typu 1, w przypadku której insulinoterapia stanowi jedyną formą terapii. Stały wgląd w stężenia glikemii jest jednak bardzo ważny również w cukrzycy typu 2, szczególnie u osób leczonych metodą intensywnej insulinoterapii, opartą na wielokrotnych wstrzyknięciach insuliny – mówi prof. Gumprecht.
– Coraz więcej danych wskazuje, że z systemów CGM odnoszą korzyści również pacjenci leczeni mniejszą liczbą wstrzyknięć insuliny. Co więcej, systemy ciągłego monitorowania glikemii są coraz częściej rekomendowane u osób, które nie stosują terapii insuliną. Potwierdzają to także zalecenia międzynarodowych towarzystw naukowych – dodaje.
Większe bezpieczeństwo i lepsza kontrola cukrzycy
Dla osób żyjących z cukrzycą systemy ciągłego monitorowania stężenia glukozy oznaczają znacznie więcej niż wygodę. Dostęp do bieżących danych o stężeniu glukozy oraz alarmów ostrzegających przed niebezpiecznymi wahaniami przekłada się na większe bezpieczeństwo, lepszą kontrolę choroby i możliwość normalnego funkcjonowania na co dzień.
Na znaczenie tych rozwiązań z perspektywy pacjentów zwraca uwagę Monika Kaczmarek, prezeska Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków (PSD).
– System ciągłego monitorowania glikemii daje przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Alarmuje, gdy poziom glukozy zaczyna niebezpiecznie rosnąć lub spadać, dzięki czemu pacjent może szybko zareagować i nie obawia się tak bardzo hipoglikemii. To pozwala normalnie pracować, uprawiać aktywność fizyczną i podejmować świadome decyzje dotyczące leczenia, bo wszystkie opierają się na aktualnym wyniku pomiaru – wyjaśnia.
Jak podkreśla prezeska PSD, system CGM dostarcza danych w czasie rzeczywistym, dzięki czemu pacjent może na bieżąco dostosowywać dawkę insuliny, posiłki czy aktywność fizyczną.
Dodatkowo wyniki mogą być zdalnie udostępniane lekarzowi, co ułatwia prowadzenie terapii i pozwala szybciej reagować na niepokojące zmiany.
Jest to szczególnie istotne w sytuacji wydłużających się kolejek do specjalistów, ponieważ część decyzji terapeutycznych może zostać podjęta na podstawie zdalnej analizy wyników, bez konieczności oczekiwania na wizytę.
CGM to narzędzie, nie luksus
– System ciągłego monitorowania glikemii nie jest gadżetem. Dla wielu pacjentów to narzędzie, które zwiększa bezpieczeństwo, a w niektórych sytuacjach może nawet ratować życie. Pozwala stosować się do zaleceń terapeutycznych, bo pacjent widzi, co dzieje się z poziomem glukozy i może reagować na bieżąco. To powinien być standard leczenia, a nie dodatkowy przywilej – zaznacza Monika Kaczmarek.
Obecne zasady refundacji sprawiają, że część diabetyków musi samodzielnie finansować systemy CGM. Zdaniem Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków szczególnie dotyczy to osób leczonych jedną lub dwiema dawkami insuliny na dobę, które również odnoszą wymierne korzyści z ciągłego monitorowania glikemii.
– Wielu pacjentów z cukrzycą typu 2 czuje się dziś wykluczonych z systemu. Oprócz kosztów leczenia często muszą jeszcze samodzielnie finansować system ciągłego monitorowania glikemii, choć także potrzebują tego narzędzia. Rozszerzenie refundacji to nie kwestia komfortu, ale zapewnienia równego dostępu do nowoczesnego leczenia zgodnego ze standardami i zaleceniami Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego – mówi prezeska Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.
Według Moniki Kaczmarek kolejnym krokiem powinno być objęcie refundacją pacjentów z cukrzycą typu 2 leczonych jedną lub dwiema dawkami insuliny dziennie. To rozwiązanie mogłoby poprawić bezpieczeństwo chorych, ograniczyć ryzyko powikłań i jednocześnie zmniejszyć koszty ponoszone przez system ochrony zdrowia.
Źródło: www. rynekzdrowia.pl

