Do Łodzi jeździ się zazwyczaj z zamiarem zakupienia wyjątkowych rzeczy , czegoś nowego, czegoś na prezent, czegoś czego nie można dostać w miejscu zamieszkania i w sklepach okolicznych. Bo wybór w dużym mieście jest większy, a i asortyment bardziej urozmaicony. Czasem wyprawa dotyczy teatru lub kina albo już obowiązkowo „do doktora”. I ten szablonowy zakres odwiedzania Łodzi zamyka się na celach praktycznych, ściśle korzystnych na co dzień. A Łódź ma jednak do zaoferowania wiele pięknych, ciekawych i historycznie ważnych miejsc, pamiątek, wspomnień...
Rawscy diabetycy 26.czerwca br. autokarem udali się na turystyczną wyprawę do tego miasta, poznali inną, nie tylko tę praktyczną i handlową Łódź. Pod kierunkiem znanego, łódzkiego przewodnika wędrowali po dawnym imperium fabrykantów łódzkich i właścicieli zabytkowych budynków – dziś stanowiących siedziby historycznych wydarzeń i pamiątek ze świetnej przeszłości miasta. Obszerne informacje przewodnika były wspaniałym tłem do poznawania tego wyjątkowego kompleksu historii, kultury i tradycji miasta, które w miarę zwiedzania, odsłaniało przed uczestnikami swoje może mniej znane, ale jakże urzekające, godne uwagi oblicze.
Muzeum Kinematografii – to pierwszy obiekt, do którego skierował wycieczkę przewodnik. Okazały budynek przy ul. Plac Zwycięstwa 1, dawny pałac Karola i Anny Scheiblerów jest dzisiaj siedzibą Muzeum Kinematografii w Łodzi. Dwupiętrowa kondygnacja zawiera ogrom ekspozycji związanych z historią filmu i kina polskiego. Wielkie zainteresowanie wzbudziły zabytkowe kamery filmowe, w przeszklonych gablotach mnóstwo gadżetów i fotografii należących do znanych gwiazd filmu m.in. Mieczysławy Ćwiklińskiej, Andrzeja Wajdy , Daniela Olbrychskiego, Wojciecha Pokory, Andrzeja Seweryna, Kaliny Jędrusik, Bożeny Dykiel, Piotra Fronczewskiego itp. Dużym zainteresowaniem cieszyły się zabawki optyczne z XIX wieku: kamery, stereoskop, motoskop a już na dłużej zatrzymał zwiedzających monumentalny fotoplastikon, przy którym wycieczkowicze spędzili mnóstwo czasu na oglądaniu obrazów przez okrągłe wizjery. Zachwyt wzbudzały również drewniane boazerie, wbudowane meble, unikatowe piece kaflowe i wystrój reprezentacyjny poszczególnych mieszkalnych niegdyś części pałacu. Trudno było opuszczać to królestwo kinematografii i dawnego przepychu fabrykanckiego, ale czekała wycieczkowiczów następna fascynująca atrakcja Łodzi.
Księży Młyn – to następny etap łódzkiej wyprawy rawskich diabetyków. Dziś trochę zrewitalizowane XIX-wieczne osiedle fabryczne wybudowane przez najbogatszego fabrykanta łódzkiego Karola Scheiblera. Do dziś istniejący zespół mieszkalno-fabryczny jako dawne centrum przemysłu bawełnianego jest niemałą atrakcją turystyczną. Cały teren Karol Scheibler przekształcił w samowystarczalne miasto w mieście. Była tam ogromna przędzalnia bawełny, magazyny, domy mieszkalne robotników, szkoła, szpital, remiza straży pożarnej, klub fabryczny i rezydencje właścicieli. Przyciągają wzrok budynki z czerwonej cegły i zielonymi ramami okien. Jak informuje przewodnik, większość z nich to są oryginały jeszcze z czasów historycznych. Wędrując uliczkami tego unikatowego osiedla wycieczkowicze zastanawiali się jak mógł powstać taki kompleks i funkcjonować w środku dużego miasta. Dziś w budynku Wielkiej Przędzalni, po rewitalizacji, znajdują się tzw. lofty, czyli zabytkowe kompleksy mieszkalne, obecnie zamieszkane przez współczesnych lokatorów. Pan przewodnik podał jako ciekawostkę, że w budynku remizy Straży Miejskiej kręcono najwcześniejsze odcinki serialu pt. 'Komisarz Aleks”. Księży Młyn pozostawił w wyobraźni wycieczkowiczów dużo dobrych wrażeń związanych z fabryczną Łodzią, część osób postanowiła przyjechać tu jeszcze kiedyś z rodziną.
Ulica Piotrkowska – to najbardziej rozpoznawalne miejsce w Łodzi i najdłuższa jej ulica. Teraz tam poprowadził wycieczkę przewodnik. Piotrkowska stanowi centrum handlowe, kulturalne i towarzyskie miasta. Zabytkowe kamienice pełne sklepów, restauracji i pubów tworzą unikatowe połączenie historii i współczesności. Spacer był dużą przyjemnością i mimo upału, w cienistych miejscach można było z uwagą słuchać informacji przewodnika. Duże wrażenie zrobił na wycieczkowiczach tzw. Pasaż Róży przy ul. Piotrkowskiej 3. Podwórze w tej kamienicy, czyli mury wewnętrznych kamienic zostały ozdobione mozaiką z kawałków luster ściśle do siebie dopasowanych. Ich elementy tworzą kształty przypominające róże. Autorką dzieła była Joanna Rajkowska, a nazwa Pasaż Róży powstała jako prezent dla córki artystki, która traciła wzrok. Na długo będzie zapamiętane to miejsce, jak również ławeczka Juliana Tuwima czy, fortepian Rubinsteina.
Pałac Poznańskiego ( łódzki Luwr) – teraz tutaj przyprowadził grupę sympatyczny przewodnik. Najokazalsza w mieście rezydencja w stylu neorenesansowym wraz ze wspaniałym ogrodem jest dumą mieszkańców miasta, własność jednego z największych ówczesnych fabrykantów łódzkich. W pałacu mieści się obecnie Muzeum Miasta Łodzi, gdzie zgromadzono pamiątki po znanych łodzianach oraz zachowane są wnętrza z oryginalnym wyposażeniem. Również tutaj zwiedzający doznali wielu pozytywnych emocji ,przeżyli spotkanie z historią i doświadczyli piękna zabytków architektury.
Mnogość nagromadzonych eksponatów nie przytłaczała, wręcz rozbudzała coraz to nowe zainteresowania.
Manufaktura – niezmierzone są możliwości spędzenia wolnego czasu w tym centrum handlowym Łodzi
Jest to teren dawnej XIX-wiecznej fabryki przekształconej w kompleks handlowo-restauracyjny z kręgielnią, kinem, teatrem i muzeami. Zabudowania z czerwonej cegły są oryginalnym świadectwem dawnej fabryki włókienniczej Izraela Poznańskiego. W późnych godzinach popołudniowych trochę już zmęczeni rawscy turyści dotarli do kresu swojej łódzkiej wędrówki . Mimo palącego słońca z zaciekawieniem słuchali informacji przewodnika o tym miejscu tętniącym życiem o każdej porze roku i dnia. Manufaktura również została zaakceptowana na przyszłe odwiedziny. Przemiły przewodnik stwierdził, że tak zaangażowanej i sympatycznej grupy to jeszcze w swej praktyce nie miał. Miło było słyszeć.
Z żalem żegnali wycieczkowicze zabytkową Łódź, a jeszcze z okien autokaru udało się spojrzeć na przepiękną, choć niedużą cerkiew prawosławną św. Aleksandra Newskiego.
Ta wspaniała, pokrzepiająca, bogata w piękne odczucia wycieczka mogła się odbyć dzięki wsparciu dotacyjnemu Urzędu Miasta Rawa Mazowiecka.
Barbara Kalinowska
Prezes Powiatowego Koła PSD w Rawie Mazowieckiej







