Dawid Kopała od wielu lat aktywnie działa w strukturach Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. Obecnie pełni funkcję sekretarza Zarządu Głównego, będąc jednocześnie Wiceprezesem Zarządu Powiatowego PSD w Oławie oraz Wiceprezesem Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego PSD. Po wielu latach stosowania intensywnej insulinoterapii Dawid dokonał rewolucji i rozpoczął leczenie pompą insulinową. Jaka była motywacja do tej zmiany i czy było warto?

Skąd decyzja o zamianie pena na pompę?
Zdecydowałem się na zmianę terapii z powodu zbyt mocno problemów z utrzymaniem glikemii w ryzach. To w dużej mierze wynikało z nadmiaru stresu, jaki mi w ostatnim czasie towarzyszy. Dodatkowo czułem już wypalenie cukrzycowe i pomyślałem, że być może nowa terapia za pomocą pompy insulinowej będzie takim pozytywnym bodźcem, nowym początkiem. Wcześniej przez prawie 18 lat robiłem codziennie iniekcje penem. Niby byłem już do tego przyzwyczajony, ale jednocześnie znużony i zmęczony tą rutyną. W końcu dojrzałem do tego, by zaprzyjaźnić się z pompą, której byłem przeciwnikiem przez wcześniejsze lata. Byłem pewien, że już pierwszej nocy, kiedy będę na niej spał to ją zgniotę, lub spadnie mi z łóżka i się roztrzaska, Oczywiście nic takiego się nie dzieje, pompa jest niewielka i precyzyjna, ale jej obudowa jest wytrzymała i nie trzeba się z nią obchodzić jak z przysłowiowym jajkiem.

Co się zmieniło od kiedy jesteś „na pętli”
Od kiedy jestem w systemie zamkniętej pętli zauważyłem znaczącą poprawę swojego nastroju, co zapewne wynika z tego, że mam lepsze wyrównanie glikemii. Widzę to na co dzień, po wynikach z sensora, ale też po wartości hemoglobiny glikowanej. Choruję już na tyle długo, że wiem, że bez pompy MiniMed 780G nigdy bym tak dobrej hemoglobiny nie miał. Choruję na cukrzycę od 2008 roku, więc w marcu tego roku osiągnąłem „pełnoletność” jako diabetyk. Jeśli miałbym porównać okres przed korzystania z pompy i teraz, to w skrócie rzekłbym, iż wcześniej było średnio (czytaj: słabo), a teraz jest coraz lepiej. Jeszcze uczę się nowego sprzętu i możliwości, jakie i daje, ale już mogę powiedzieć, że zmienił się mój komfort życia. Liczę na to, że z pompą u boku łatwiej będzie mi osiągać moje cele, bo będę po prostu lepiej wyrównany, czyli zdrowszy i silniejszy.

Decydując się na pompę liczyłem na to, że poprawią się moje „parametry” i tak się dzieje. Ale jednocześnie widzę dużą zmianę w samopoczuciu, coraz częściej czuję się tak, jak w czasie sprzed choroby. Być może wynika to z tego, że pompa Minimed 780 G daje nam, diabetykom, więcej wolności oraz wzmacnia nasze poczucie bezpieczeństwa. A to wpływa na to, jak patrzymy na świat i jak radzimy sobie z codziennymi wyzwaniami.

Jak działa pompa insulinowa zintegrowana z ciągłym monitorowaniem glikemii?
Pompa insulinowa to urządzenie służące do precyzyjnego podawania insuliny. Pompa, podobnie jak zdrowa trzustka, dawkuje mikro dawki hormonu przez całą dobę, zapewniając stabilną glikemię w okresie około posiłkowym i w nocy. Przed posiłkiem należy dodatkowo zaprogramować w niej dawkę insuliny dostosowaną do wielkości i rodzaju posiłku. Pompę insulinową użytkownik nosi przy sobie przez całą dobę, podobnie jak system ciągłego monitorowania glikemii, który informuje go w czasie rzeczywistym o stężeniu glukozy oraz jego zmianach. Dzięki niewielkiemu sensorowi umieszczonemu na ramieniu lub na brzuchu, użytkownik w sposób bieżący ma podgląd na swoją glikemię każdym momencie dnia i nocy.

W skład systemu MiniMed™ 780G nie tylko wchodzą te dwa elementy, ale także potrafią się one ze sobą „komunikować”. Wszystko za sprawą specjalnego algorytmu, którzy łączy ze sobą te urządzenia, takie rozwiązanie pozwala systemowi automatycznie dostosowywać dawkę insuliny podawanej przez pompę do odczytów sensora. System MiniMed™ 780G odczytuje stężenie glukozy we krwi co 5 minut i dostosowuje do niego podawanie insuliny bazowej, czyli tej, która jest nam potrzebna niezależnie od posiłków. W ten sposób, bez naszego udziału zabezpiecza nam podstawowe zapotrzebowanie na insulinę. Warto podkreślić to, że dawka insuliny jest cały czas na bieżąco dopasowywana do zapotrzebowania. Jeśli glikemia nam wzrasta, np. z powodu silnego stresu, system samodzielnie zwiększa przepływ bazowy. Kiedy glikemia obniża się i system „widzi”, że może dojść do niedocukrzenia – podaż insuliny bazowej jest wstrzymywana.

Kiedy planujemy posiłek należy samodzielnie zaprogramować na niego dawkę insuliny. Oczywiście jeśli tego nie zrobimy i cukier po posiłku zacznie wzrastać, pompa będzie podawała dawki na korektę i z czasem upora się z poposiłkową hiperglikemią. Ale przecież nie o to w leczeniu chodzi. Hiperglikemii chcemy uniknąć i dawkę na posiłek programujemy zawczasu sami.

Redakcja

To jest wyrób medyczny. Używaj zgodnie z instrukcją stosowania lub etykietą.

Chronione przez
UTI.PL ShieldPRO