Mikrobiom jamy ustnej może mieć znaczenie nie tylko dla zdrowia zębów i przyzębia, ale także dla przebiegu cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych czy schorzeń neurodegeneracyjnych. Dr n. med. Emma Kiworkowa i lek. dent. Anna Jankowska-Sasak wyjaśniają, które zależności potwierdzają badania naukowe, a które nadal pozostają hipotezą.
Jeszcze kilkanaście lat temu mikrobiom jamy ustnej kojarzono przede wszystkim z próchnicą i chorobami przyzębia. Dziś wiadomo, że jego znaczenie wykracza daleko poza jamę ustną. Coraz więcej badań wskazuje na związek dysbiozy z cukrzycą, chorobami sercowo-naczyniowymi, schorzeniami układu oddechowego, powikłaniami ciąży czy chorobami neurodegeneracyjnymi.
Mikrobiom jamy ustnej to nie tylko bakterie
– Wraz z liczbą publikacji rośnie jednak również ryzyko nadinterpretacji ich wyników. Nie każda obserwowana zależność oznacza związek przyczynowo-skutkowy. Dziś potrafimy już wskazać obszary dobrze udokumentowane, ale w wielu przypadkach nadal mówimy o hipotezach wymagających potwierdzenia w kolejnych badaniach – podkreśla dr n. med. Emma Kiworkowa.
Jama ustna jest jednym z najbardziej złożonych ekosystemów mikrobiologicznych organizmu. Tworzą go bakterie, wirusy, grzyby i archeony zasiedlające zęby, język, błony śluzowe i ślinę. Skład mikrobiomu zmienia się pod wpływem wieku, diety, leków, higieny czy palenia tytoniu.
– Nie można sprowadzać problemu do obecności jednej bakterii. O zdrowiu decyduje równowaga całego ekosystemu i odpowiedź immunologiczna organizmu. Dlatego współczesna periodontologia odchodzi od poszukiwania pojedynczego patogenu i skupia się na zjawisku dysbiozy, czyli zaburzeniu równowagi całego biofilmu bakteryjnego – wyjaśnia lek. dent. Anna Jankowska-Sasak.
Jak choroby przyzębia wpływają na cały organizm?
Choroby przyzębia mogą oddziaływać na cały organizm na kilka sposobów. Jednym z nich jest przejściowa bakteriemia, gdy bakterie przedostają się do krwiobiegu podczas codziennych czynności lub zabiegów stomatologicznych. Drugim jest przewlekły stan zapalny. Coraz większe zainteresowanie budzi także oś jama ustna-jelito.
– Każdego dnia wraz ze śliną połykamy miliardy drobnoustrojów. Coraz więcej badań sugeruje, że część z nich może wpływać na mikrobiom jelitowy i odpowiedź immunologiczną. Nadal jednak nie wiemy, jak duże znaczenie ma ten mechanizm w rozwoju konkretnych chorób przewlekłych – mówi dr Kiworkowa.
Choroby przyzębia a cukrzyca
Spośród wszystkich chorób przewlekłych najlepiej poznano zależność między cukrzycą a chorobami przyzębia.
– To przykład relacji dwukierunkowej. Niewyrównana cukrzyca zwiększa ryzyko rozwoju zapalenia przyzębia, a aktywny stan zapalny utrudnia kontrolę glikemii i nasila insulinooporność. Co ważne, skuteczne leczenie periodontologiczne może poprawić kontrolę metaboliczną, choć oczywiście nie zastępuje leczenia diabetologicznego – podkreśla Jankowska-Sasak.
Badania epidemiologiczne wskazują, że choroby przyzębia częściej występują u osób z miażdżycą i chorobą wieńcową.
– Musimy jednak zachować ostrożność. Choroby serca i zapalenie przyzębia mają wiele wspólnych czynników ryzyka, takich jak palenie tytoniu, otyłość czy cukrzyca. Dlatego obecnie zapalenie przyzębia traktujemy przede wszystkim jako marker zwiększonego ryzyka sercowo-naczyniowego, a nie udowodnioną przyczynę miażdżycy – zaznaczają specjalistki.
Czy mikrobiom może mieć związek z chorobą Alzheimera?
Coraz więcej uwagi naukowcy poświęcają również możliwemu związkowi mikrobiomu jamy ustnej z chorobami neurodegeneracyjnymi, zwłaszcza chorobą Alzheimera.
– To jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się kierunków badań. Wyniki są bardzo interesujące, ale nie pozwalają jeszcze stwierdzić, że bakterie jamy ustnej bezpośrednio wywołują chorobę Alzheimera. Mówimy raczej o możliwym udziale przewlekłego stanu zapalnego w jej rozwoju – wyjaśniają.
Obecny stan wiedzy nie pozostawia wątpliwości, że zdrowie jamy ustnej jest elementem zdrowia ogólnego. Z dotychczasowych badań płynie jednak jeden praktyczny wniosek.
– Nie powinniśmy szukać jednej „chorobotwórczej bakterii”. Znacznie większe znaczenie ma wczesne rozpoznawanie i leczenie chorób przyzębia oraz ścisła współpraca stomatologów z lekarzami innych specjalności. Zdrowia jamy ustnej nie można oddzielać od zdrowia całego organizmu – podsumowuje dr n. med. Emma Kiworkowa.
Źródło: pulsmedycyny.pl

