Ponad połowa dzieci z objawowo rozpoznaną cukrzycą typu 1 trafiała do szpitala już z kwasicą ketonową. Ogólnopolskie badanie pokazało, że po pandemicznym wzroście skala problemu nie wróciła do wcześniejszego poziomu.
Polscy naukowcy przeanalizowali przypadki nowych rozpoznań cukrzycy typu 1 u dzieci w latach 2019-2022. W badaniu uczestniczyło 17 ośrodków diabetologii dziecięcej, obejmujących wszystkie województwa i niemal całą populację pediatryczną kraju. To jedna z największych ogólnokrajowych analiz kwasicy ketonowej u dzieci przeprowadzonych w ostatniej dekadzie. Wyniki opublikowano we Frontiers in Endocrinology.
Z 7192 zgłoszonych przypadków do końcowej analizy włączono 6543. U 3566 dzieci, czyli 54,5 proc., w chwili rozpoznania cukrzycy występowała kwasica ketonowa.
Czym jest kwasica ketonowa?
Kwasica ketonowa to ostre, potencjalnie zagrażające życiu powikłanie cukrzycy, spowodowane dużym niedoborem insuliny. Organizm nie może wtedy wykorzystać glukozy jako źródła energii, dlatego zaczyna szybko rozkładać tłuszcz. Powstające przy tym ketony zakwaszają krew.
Objawami mogą być silne pragnienie, częste oddawanie moczu, nudności, wymioty, ból brzucha, osłabienie, przyspieszony i głęboki oddech oraz zapach acetonu z ust. Kwasica wymaga pilnego leczenia szpitalnego, obejmującego podanie insuliny, płynów i wyrównanie zaburzeń elektrolitowych.
Pandemiczny wzrost nie zniknął
W 2019 r. kwasicę stwierdzono u 47,9 proc. dzieci z nowo rozpoznaną, objawową cukrzycą typu 1. Rok później odsetek wzrósł do 58,6 proc. W 2022 r. spadł do 54 proc., ale nadal pozostawał wyższy niż przed pandemią.
Badacze nie ograniczyli się do prostego porównania kolejnych lat. Na podstawie danych sprzed pandemii przygotowali model przewidujący częstość kwasicy. W okresie pandemii rzeczywisty odsetek wyniósł 56,8 proc., podczas gdy model wskazywał 47,5 proc. Różnica sięgnęła 9,4 punktu procentowego.
Wśród dzieci przyjętych z kwasicą 57,1 proc. miało jej umiarkowaną lub ciężką postać. W czasie pandemii takie przypadki występowały częściej niż przed nią i po niej. Ryzyko było również wyższe wśród dzieci mieszkających na wsi.
Potrzebne wcześniejsze rozpoznanie
Autorami publikacji są naukowcy i lekarze z ośrodków m.in. w Łodzi, Warszawie, Białymstoku, Lublinie, Opolu, Szczecinie, Rzeszowie, Katowicach, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu. Główne prace analityczne, metodologiczne i programistyczne prowadzili Arkadiusz Michalak, Barbara Pernak i Jędrzej Chrzanowski z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Pozostałe zespoły odpowiadały za zebranie danych klinicznych, opracowanie założeń badania i interpretację wyników.
Jak podkreśla Polskie Towarzystwo Diabetologiczne, raport jest najbardziej kompleksową charakterystyką częstości kwasicy ketonowej przy rozpoznaniu cukrzycy typu 1 u dzieci w Polsce w badanym okresie. Zastosowane analizy pozwoliły nie tylko opisać skalę zjawiska, lecz także oszacować dodatkowe obciążenie związane z zakłóceniami w działaniu ochrony zdrowia podczas pandemii.
Autorzy wskazują, że wysokiej częstości kwasicy nie tłumaczy sama zmiana kryteriów diagnostycznych. Ich zdaniem konieczne są kampanie kierowane do rodziców, nauczycieli i personelu medycznego, a także szybsza diagnostyka w podstawowej opiece zdrowotnej.
Źródło: cowzdrowiu.pl

