Zbyt wysokie stężenie glukozy we krwi to najczęściej wynik błędów dietetycznych, nieprawidłowego przeliczenia wymienników węglowodanowych, niekiedy pominięcia dawki leku lub zatkania się drenu w pompie insulinowej. Latem do listy tej dochodzi kolejne ewentualność – przegrzania insuliny, które sprawia, że lek ten traci swoje właściwości.

Insulina to białko i jak każde białko jest ona wrażliwa na temperaturę. Zgodnie z zaleceniami na ulotce leku, hormon ten powinien być przechowywany w temperaturze 2-8 stopni Celsjusza. I choć w przypadku wielu różnych medykamentów informacje o temperaturze przechowywania traktujemy po macoszemu, tak w przypadku insuliny nie możemy sobie na to pozwolić. Przechowywana, a latem najczęściej przewożona w nieodpowiednich warunkach insulina traci swoje właściwości. Rzadko kiedy widzimy gołym okiem, że coś się z nią stało – że zmieniła kolor, zmętniała czy się skrystalizowała. Najczęściej jedynym dowodem na to, że insulina została przegrzana lub przemrożona są podwyższone glikemie, których przyczyn nie potrafimy ustalić.

Zasady podróżowania insuliny
Insulina na wakacje obowiązkowo powinna jechać co najmniej w termoizolacyjnym etui, a jeśli czeka nas długa podróż i są wątpliwości, czy etui utrzyma przez ten czas odpowiednią temperaturę, to w lodówce turystycznej. Nawet jeśli poruszamy się samochodem z klimatyzacją istnieje uzasadnione ryzyko, że lek ucierpi. Wystarczy kilkuminutowy postój na stacji benzynowej, by temperatura w samochodzie niebezpiecznie wzrosła. Jeśli czeka nas lot samolotem, wówczas cały zapas insuliny zabieramy ze sobą do kabiny w bagażu podręcznym. Przewożenie jej w luku bagażowym, gdzie z kolei panuje ujemna temperatura grozi jej zmrożeniem. To drugie ekstremum także sprawia, że insulina przestaje działać z właściwą sobie mocą.

Z insuliną w górach i na plaży
Przemieszczanie się w czasie upałów z zapasem insuliny to jednak kwestia, ale równie problematyczne jest to, że diabetyk musi mieć ten lek cały czas pod ręką. Na plaży, na żaglach, podczas wycieczki górskiej czy w miejskiej dżungli latem temperatury znacznie odbiegają od „pokojowych”. Insulinę bez lodówki, czyli w tzw. temperaturze pokojowej można przechowywać około miesiąca. Jak jednak poradzić sobie z nią w czasie upałów. Tutaj zdecydowanie łatwiej mają osoby podające lek za pomocą pena. Latem peny należy nosić ze sobą w termicznym etui. Wymaga to oczywiście nieco zachodu – trzeba pamiętać o tym, by na noc trzymać etui w lodówce lub zamrażarce (w zależności od modelu), by było gotowe do użytku następnego dnia. Wstrzykiwacze nawet zamknięte w etui nie powinny być wystawiane bezpośrednio na promienie słoneczne, co nie jest takie trudne, bo zwykle nosimy je w torbie czy plecaku. Jedyne co to warto pamiętać, by wkładać je do głównej komory torby, a nie do zewnętrznych kieszonek, które nagrzewają się szybciej i łatwiej.

Po czym rozpoznać, że insulina nie działa?
Jak rozpoznać, że przyczyną przecukrzeń jest insulina, który straciła swoje właściwości? Najprościej po tym, że organizm nie reaguje na dawkę korekcyjną leku. Kiedy insulina podawana jest wstrzykiwaczem, a cukier „stoi w miejscu” możemy podejrzewać, że dawka nie zadziałała. Oczywiście po podaniu dawki korekcyjnej należy odczekać co najmniej 2 godziny nic w tym czasie nie dojadając. Korektę należy podać w miejsce, gdzie insulinę wstrzykujemy rzadko, bo dzięki temu mamy małe szanse trafić na zrost podskórny, który także może być powodem hiperglikemii. Jeśli nie ma efektu korekty, przyczyną może być zepsuta insulina. Jeśli korzystamy z pompy to oprócz insuliny powodem przecukrzenia może być też np. przenoszone wkłucie. W tym przypadku należy zwrócić uwagę i na miejsce wkłucia i na samą insulinę. Wiele osób korzysta obecnie z systemów do ciągłego monitorowania glikemii. Wykresy, które dzięki nim uzyskujemy także są pomocne w szacowaniu, co jest powodem przecukrzenia.

Jeśli budzimy się rano z hiperglikemią, ale na wykresie są „góry i doliny” to widzimy, że insulina działa (bo jest jakaś dynamika zmian glikemii), a błąd tkwi zapewne w kolacji lub samej dawce. Jeśli natomiast budzimy się z hiperglikemią i na wykresie widzimy linię z tendencją wznoszącą się, to możemy podejrzewać, że insulina działa znacznie słabiej niż zwykle. A tu powodem może być jej przegrzanie. Przegrzanie insuliny nie sprawia, że nie działa ona wcale, ale np. że działa na 50 proc. swojej normy. Wówczas nasz wykres będzie wyglądał tak, jakbyśmy wzięli połowę zwyczajowej dawki insuliny. Nie będzie na nim „górek i pagórków”, będzie raczej prosty, tylko na wysokim poziomie.

Magdalena Przywara

Chronione przez
UTI.PL ShieldPRO