Przez dekady cukrzycę typu 2 tłumaczono jednym mechanizmem: organizm przestaje reagować na insulinę, a poziom cukru we krwi stopniowo wymyka się spod kontroli. Nowe badanie niemieckich naukowców pokazuje jednak, że problem może zaczynać się znacznie wcześniej i obejmować także drugi ważny hormon – glukagon.

Cukrzyca typu 2 jest dziś jedną z najczęstszych chorób metabolicznych na świecie. Według Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej choruje na nią ponad 530 mln ludzi, a liczba pacjentów stale rośnie. W Polsce z cukrzycą żyje już ok. 3 mln osób, z czego zdecydowaną większość stanowią właśnie pacjenci z cukrzycą typu 2.

Przez lata badania nad tą chorobą skupiały się przede wszystkim na insulinie – hormonie produkowanym przez trzustkę, który pomaga komórkom pobierać glukozę z krwi. Gdy tkanki stają się mniej wrażliwe na insulinę, rozwija się insulinooporność, a poziom cukru zaczyna rosnąć.

Od dawna wiadomo jednak, że w cukrzycy typu 2 zaburzona jest także regulacja glukagonu. To hormon działający odwrotnie niż insulina. Jego zadaniem jest pobudzanie wątroby do uwalniania glukozy do krwi, zwłaszcza w okresach głodu lub między posiłkami. U zdrowych osób oba hormony pozostają w bardzo precyzyjnej równowadze. Kiedy poziom glukozy spada, rośnie wydzielanie glukagonu. Gdy cukru jest dużo, dominować powinna insulina.

U części pacjentów z cukrzycą typu 2 ten mechanizm przestaje działać prawidłowo. Organizm produkuje zbyt dużo glukagonu, przez co wątroba uwalnia dodatkowe ilości glukozy do krwiobiegu. To jeszcze bardziej nasila hiperglikemię.

Glukagon nawet o 75 proc. wyższy

Badacze z Niemieckiego Centrum Diabetologii (DZD) chcieli sprawdzić, czy podwyższony poziom glukagonu pojawia się już na bardzo wczesnym etapie cukrzycy typu 2 oraz jakie znaczenie może mieć w tym procesie metabolicznie stłuszczeniowa choroba wątroby (MASLD).

W tym celu przeanalizowano próbki krwi i parametry metaboliczne 50 osób ze świeżo rozpoznaną cukrzycą typu 2 oraz 50 osób z prawidłową gospodarką glukozową. Wszyscy uczestnicy pochodzili z German Diabetes Study – największego w Europie programu badającego dorosłych pacjentów krótko po diagnozie cukrzycy.

Analiza pokazała, że już w ciągu pierwszego roku od rozpoznania cukrzycy typu 2 poziom glukagonu po posiłku był średnio o ok. 75 proc. wyższy niż u osób bez cukrzycy. Był on silnie związany z ilością tłuszczu zgromadzonego w wątrobie. Zależność ta była wyraźniejsza niż związki z klasycznymi markerami insulinooporności czy określonymi metabolitami obecnymi we krwi.

– Nasze wyniki pokazują, że cukrzycy typu 2 nie należy postrzegać wyłącznie przez pryzmat działania insuliny. Szczególną rolę w metabolizmie odgrywają także wątroba i regulacja glukagonu – podkreśla prof. Michael Roden, dyrektor naukowy DZD i kierownik Kliniki Endokrynologii oraz Diabetologii Uniwersytetu w Düsseldorfie.

Wątroba może „ignorować” glukagon

Autorzy badania opisanego w Diabetes Care wskazują, że odkładający się w komórkach tłuszcz może zaburzać działanie glukagonu w wątrobie. Naukowcy mówią w tym kontekście o tzw. wątrobowej oporności na glukagon. Przypomina ona częściowo insulinooporność. Jeśli wątroba słabiej reaguje na glukagon, organizm może próbować kompensować ten problem poprzez zwiększenie produkcji hormonu.

Nowe wyniki wspierają wcześniejsze hipotezy sugerujące, że stłuszczona wątroba nie jest wyłącznie skutkiem zaburzeń metabolicznych, ale może aktywnie napędzać rozwój cukrzycy typu 2. To o tyle ważne, że MASLD należy dziś do najczęstszych chorób metabolicznych na świecie – może dotyczyć nawet ok. 30 proc. dorosłej populacji. Choroba bardzo często współistnieje z otyłością, zespołem metabolicznym i cukrzycą typu 2. U części pacjentów prowadzi do przewlekłego stanu zapalnego, włóknienia wątroby, marskości, a nawet raka wątrobowokomórkowego.

Wcześniejsze wykrywanie stłuszczenia może pomóc

Autorzy pracy podkreślają, że wyniki mają znaczenie nie tylko dla pacjentów z już rozpoznaną cukrzycą, ale także dla osób ze stłuszczeniem wątroby.

– Wczesne leczenie stłuszczeniowej choroby wątroby może pomóc ograniczyć ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. Dlatego tak ważne są wczesne wykrywanie i badania przesiewowe w grupach ryzyka – mówi Maximilian Huttasch z Instytutu Diabetologii Klinicznej DZD, pierwszy autor badania.

Naukowcy podkreślają jednak, że potrzebne są dalsze badania. Kolejnym krokiem będzie sprawdzenie, czy rzeczywiście dochodzi do osłabienia działania glukagonu w wątrobie oraz czy mechanizm ten można wykorzystać terapeutycznie.

Źródło: cowzdrowiu.pl

Chronione przez
UTI.PL ShieldPRO