Ta częsta choroba jest niezwykle podstępna i długo nie daje objawów. Gdy się pojawią, choremu będzie mogła pomóc tylko dializoterapia lub przeszczepienie narządu. To przewlekła choroba nerek. – Można jej uniknąć wykonując proste badania profilaktyczne – mówi prof. Beata Naumnik, wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego. Tłumaczy czym jest reguła ABCDE.
- Co roku z powodu niewykrytej lub nieleczonej przewlekłej choroby nerek (PChN) przedwcześnie umiera w Polsce około 80-100 tys. osób. Dzieje się tak, bo choroba nie daje wczesnych objawów
- Jest i dobra wiadomość. Przewlekłą chorobę nerek można łatwo wykryć przeprowadzając proste badania laboratoryjne próbek moczu i krwi
- W profilaktyce tej choroby ma zastosowanie reguła ABCD
- Prof. Beata Naumnik, wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego, wyjaśnia jakie badania należy przeprowadzać, by nie zapaść na PChN i jakie ich wyniki są sygnałem alarmowym
- Profesor wskazuje też co w naszym stylu życia i odżywianiu szkodzi zdrowiu nerek
W tej chorobie profilaktyka to proste badania laboratoryjne, ale trzeba je zrobić
Jak podkreśla prof. Beata Naumnik, z-ca prezesa Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego (PTN), konsultant wojewódzka ds. nefrologii na Podlasiu, kierownik I Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych z Ośrodkiem Dializ Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, zauważalne objawy choroby pojawiają się wtedy, gdy miąższ nerkowy jest zniszczony w ok. 75 procentach. Wtedy możliwe jest już tylko stopniowe przygotowywanie pacjenta do dializ lub przeszczepu nerki.
Przewlekła choroba nerek współistnieje bardzo często z chorobą otyłościową, cukrzycą, zespołem metabolicznym, chorobami sercowo-naczyniowymi (np. niewydolnością serca), nadciśnieniem tętniczym, wieloma chorobami reumatologicznymi i hematologicznymi. Powstaje samonakręcająca się spirala powikłań, prowadząca do uszkodzenia wielu narządów.
Co roku z powodu niewykrytej lub nieleczonej przewlekłej choroby nerek przedwcześnie umiera w Polsce około 80-100 tys. osób. Głównie na skutek powikłań sercowo-naczyniowych. Nie musi tak być.
Wczesne objawy tej choroby można wykryć na podstawie prostych badań laboratoryjnych. – W profilaktyce przewlekłej choroby nerek szczególne znaczenie ma reguła palców jednej ręki – zaznacza prof. Beata Naumnik.
Reguła, o której mówi profesor, jest określana jako ABCDE, od pierwszych liter nazw badań, które należy przeprowadzić.
A, czyli albuminuria
Jest prosto oznaczalnym wczesnym markerem hiperfiltracji nerek, czyli bardzo wczesnego i (uwaga!) odwracalnego ich uszkodzenia. To patofizjologiczny stan, w którym nerki pracują „za szybko” lub „za ciężko”, przesączając krew w kłębuszkach nerkowych powyżej normy fizjologicznej.
Wychwycenie choroby na tym etapie pozwala na jej skuteczne leczenie i pełne przywrócenie czynnościowej funkcji nerek. Co równie ważne, albuminuria jest także markerem powikłań sercowo-naczyniowych. Im większa albuminuria, tym większe ryzyko zgonu z powodu zawału albo udaru.
Badanie albuminurii polega na oznaczeniu wskaźnika UACR (ang. Urine Albumin-to-Creatinine Ratio) poprzez pomiar stężenia albuminy w stosunku do kreatyniny w porannej próbce moczu. UACR < 30 mg/g (lub < 3 mg/mmol) jest uznawane za prawidłowe, chociaż tak naprawdę nie ma „bezpiecznej” albuminurii. Wynik powyżej 30 mg/g uzyskany w dwóch pomiarach wykonanych w odstępie 3 miesięcy oznacza albuminurię i świadczy o przeciążeniu nerek.
Wykonanie tego badania w celach profilaktycznych nie wymaga nawet udania się do laboratorium, bo można je wykonać stosując kupione w aptece paski do oznaczania albuminurii. Postępując zgodnie z instrukcją, pasek umieszcza się w oddanym do pojemnika moczu. Zmiana koloru na pasku umożliwia wstępne oszacowanie obecności albuminurii. – To oczywiście metoda do orientacyjnego oznaczania, ale bardzo dobrze sygnalizująca możliwe pierwsze symptomy problemu z nerkami – mówi wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego.
B, czyli blood pressure (ciśnienie tętnicze krwi)
Bardzo często pierwszym objawem uszkodzenia nerek jest nadciśnienie tętnicze. Nadciśnienie tętnicze rozpoznaje się, gdy pomiary ciśnienia krwi regularnie wykazują wartości równe lub wyższe niż 140/90 mmHg w gabinecie lekarskim.
– Jeśli występuje u pacjenta nowo rozpoznane nadciśnienie tętnicze lub w przypadku dobrze leczonego i zredukowanego nadciśnienia tętniczego dochodzi do jego rozchwiania, wytyczne PTN zalecają wykonanie badania podstawowego w kierunku uszkodzenia nerek, czyli określenia albuminurii i oznaczenie stężenia kreatyniny we krwi wraz z wyliczeniem frakcji filtracyjnej (eGFR) – zaznacza prof. Beata Naumnik.
C, czyli cholesterol
Stężenie cholesterolu i trójglicerydów we krwi (badanie profilu lipidowego) jest powszechnie znanym wskaźnikiem pozwalającym na ocenę rozwoju ryzyka miażdży i chorób układu sercowo-naczyniowego, ale umożliwia on także ocenę zagrożenia uszkodzeniem nerek.
Wysokie stężenie „złego” cholesterolu (LDL) prowadzi do odkładania się jego złogów (miażdżycy) m. in. w tętnicach doprowadzających krew do nerek. Zwężenie tych naczyń ogranicza przepływ krwi, co skutkuje uszkodzeniem narządu. Choroby nerek i podwyższony cholesterol są ściśle powiązane, tworząc błędne koło: przewlekła choroba nerek (PChN) często prowadzi do zaburzeń lipidowych, a wysoki cholesterol do choroby nerek.
Według wytycznych Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego (2024/2025 r.) optymalne wyniki u osoby zdrowej to LDL poniżej 100 mg/dl (dla osób z umiarkowanym ryzykiem sercowo-naczyniowym), HDL powyżej 40 – 45 mg/dl (mężczyźni/kobiety), a cholesterol całkowity poniżej 190-200 mg/dl. Bardzo ważne, by każde odstępstwo od normy skonsultować z lekarzem, gdyż normy cholesterolu są uzależnione od wieku, płci, wywiadu chorobowego i czynników ryzyka sercowo-naczyniowego.
D, czyli diabetes (cukrzyca)
Jednocześnie należy sprawdzić czy pacjent nie ma cukrzycy. Wystąpienie tej choroby jest bardzo poważnym czynnikiem ryzyka uszkodzenia nerek. Upraszczając, wartość glikemii powyżej 126 mg/dl w krwi żylnej w dwóch niezależnych pomiarach, bądź glikemia powyżej 200 mg/dl stwierdzona przygodnie pozwala stwierdzić cukrzycę.
Często pacjenci z cukrzycą mają prawidłowe wyniki stężenia kreatyniny, wysoki eGFR (o tym wskaźniku piszemy poniżej), ale pojawia się albuminuria. W tym przypadku bardzo wysoki eGFR jest objawem hiperfiltracji.
Jak wyjaśnia nefrolożka, jeśli na tym etapie choroby nerek pacjent, dzięki zestawieniu wyników A, C, D zostanie wskazany jako zagrożony, może osiągnąć dobry efekt leczenia stosując leki: inhibitory konwertazy angiotensyny (ACE-i) lub blokery receptora angiotensyny (ARB) oraz flozyny, przy jednoczesnym realizowaniu zaleceń w zakresie stylu życia i diety. W takim przypadku prawidłowe zastosowanie farmakoterapii pozwala odwlec terapię nerkozastępczą o średnio 12-15 lat.
E, czyli wskaźnik eGFR
Wskaźnik eGFR (szacunkowa filtracja kłębuszkowa) jest wyliczany na podstawie stężenia kreatyniny we krwi, wieku, płci i masy ciała. Wynik eGFR poniżej 60 stwierdzany na przestrzeni co najmniej 3 miesięcy wskazuje na przewlekłą chorobę nerek.
Jak wyjaśnia specjalistka, trzeba przy tym pamiętać, że samo podwyższone stężenie kreatyniny jest późnym markerem przewlekłego uszkodzenia nerek.
Wcześnie wykryte zaburzenie pracy nerek, czyli stwierdzenie albuminurii przy stężeniu kreatyniny w granicy normy i przy prawidłowym eGFR, rokuje najlepiej.
– U pacjenta z wykrytą nasiloną albuminurią, wysoką kreatyniną oraz niskim eGFR pozostaje już tylko leczenie zachowawcze spowalniające progresję przewlekłej choroby nerek i przygotowujące pacjenta stopniowo do leczenia nerkozastępczego – podkreśla profesor.
Czas w jakim dojdzie do konieczności wdrożenia leczenia nerkozastępczego z powodu przewlekłej choroby nerek (np. kłębuszkowego zapalenia nerek) jest bardzo różny i uzależniony m.in. od wystąpienia chorób współistniejących.
Oto co szkodzi nerkom. To pułapka
Jak zaznacza prof. Beata Naumnik, badania A-E powinny być cyklicznie przeprowadzane u osób ze wspomnianych wcześniej grup ryzyka, m.in. z cukrzycą, chorobami sercowo -naczyniowymi. Także m.in. u pacjentów z chorobami onkologicznymi, czy u pacjentów z chorobami z autoagresji (m.in. pacjenci reumatologiczni).
Zagrożenie przewlekłą chorobą nerek dotyczy również osób zdrowych: palących papierosy, intensywnie ćwiczących i przyjmujących anaboliki. Także sportowców, co wynika ze stosowania odżywek wysokobiałkowych.
Ryzyko przewlekłej choroby jest wyższe u osób nadużywających alkoholu.
Dla nerek dużym obciążeniem zwiększającym ryzyko uszkodzenia jest nadużywanie leków przeciwbólowych. Nefrolodzy wskazują też na konsekwencje przyjmowania dużych dawek witaminy D3, co może prowadzić do hiperkalcemii i powstawania kamieni nerkowych.
Nie służy dobrze nerkom ciągłe jedzenie fast foodów czy innej wysoko przetworzonej żywności, ze względu na zawartość dużej ilości soli i fosforanów konserwujących te produkty, pozwalających uzyskać długi termin ważności do spożycia. Duża zawartość sodu sprzyja nadciśnieniu tętniczemu prowadzącemu do hiperfiltracji w nerkach.
– Niezdrowy styl życia, nieodpowiednia dieta, otyłość czy obciążenia rodzinne zawierają wiele pułapek dla nerek. Jeżeli jesteśmy w grupie ryzyka: częściej sprawdzajmy wyniki badań laboratoryjnych moczu, mierzmy ciśnienie, sprawdzajmy glikemię. Zgodnie z zasadą ABCDE.
Jeśli jesteśmy zdrowi powinniśmy i tak stosować działania profilaktyczne: nie palimy, nie nadużywamy alkoholu, pilnujemy masy ciała, ruszamy się, wysypiamy się, rozsądnie stosujemy leki przeciwbólowe, czy zioła lub suplementację – zaleca prof. Beata Naumnik.
www.rynekzdrowia.pl

