Wywiad z posłanką Lidią Gądek, przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy

List z Biura Rzecznika Praw Pacjenta
5 grudnia 2016
Jubileuszowe uroczystości w Polskim Stowarzyszeniu Diabetyków w Rypinie
5 grudnia 2016

Wywiad z posłanką Lidią Gądek, przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy

W październiku powołano Parlamentarny Zespół ds. Cukrzycy, do którego zaproszono wszystkie kluby, które są w Sejmie. Obecnie to jeden z najliczniejszych zespołów parlamentarnych. – Ponad podziałami partyjnymi stworzyliśmy zespół, który koncentruje się na każdym aspekcie życia społecznego związanego z problemem cukrzycy – powiedziała Apteline posłanka Lidia Gądek, przewodnicząca Zespołu ds. Cukrzycy.

Z posłanką Lidią Gądek, przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy, rozmawia Jacek Krajl

Na początku października po spotkaniu z organizacjami pacjenckimi posłowie ogłosili powołanie Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy. Jak funkcjonuje taki zespół i w jakim celu się go powołuje?

– Zespół parlamentarny to grono posłów, czasami również wspólnie z senatorami, którego zadaniem jest merytoryczne podejście do obranej wcześniej problematyki. Posiedzenia takiego zespołu są dobrą okazją do dyskusji i szansą wypracowania stanowisk, na które nie ma miejsca w pracach komisji sejmowych, a są ważkie społecznie. Jednym z ważnych społecznie tematów jest właśnie cukrzyca – nie tylko jako schorzenie samo w sobie, a właściwie zespół schorzeń, ale także wszystko to, co ma związek z groźnymi powikłaniami cukrzycy, która jest epidemią XXI wieku.

Czy to pierwsza taka inicjatywa w Sejmie, która powstała z myślą o diabetykach?

– W poprzedniej kadencji istniał już podobny zespół (Parlamentarny Zespół ds. Diabetyków, przewodniczącym był poseł Cezary Tomczyk – przyp. red.), jednak był znacznie mniej liczny i zakładał sobie nieco inne cele. Tematem cukrzycy – zarówno pod kątem profilaktyki, jak i wytycznych dla podstawowej opieki zdrowotnej – zajmowaliśmy się również w powołanym przeze mnie Parlamentarnym Zespole ds. Podstawowej Opieki Zdrowotnej i Profilaktyki. Nowo powstały zespół będzie koncentrował się na każdym aspekcie życia społecznego związanego z problemem cukrzycy.

W mediach niewiele się mówi i pisze o pracy takich zespołów, a przecież tematyka jest bardzo ważna…

– Co prawda biorę udział w debatach na temat cukrzycy, ale rzeczywiście jest to pierwszy wywiad o pracy samego zespołu, którego jestem przewodniczącą.

W zespole są przedstawiciele różnych ugrupowań politycznych i stowarzyszeń. Czy posłom PiS-u, PO i Kukiz’15 udaje się, mimo różnic politycznych, usiąść przy jednym stole i dojść do porozumienia w sprawach ważnych dla diabetyków?

– Chcieliśmy stworzyć parlamentarny zespół ponad podziałami partyjnymi, dlatego większość jego członków nie znalazło się w nim z powodów politycznych. W zespołach parlamentarnych, szczególnie tych, które skupiają się na tematyce prozdrowotnej, polityka nie jest determinantą zachowań. Najważniejsze są cele, które chcemy wspólnie osiągnąć.

Czy do prac zaproszono posłów ze wszystkich partii?

– Tak, do prac zaproszeni zostali wszyscy parlamentarzyści, informacja została wysłana do wszystkich klubów, jednak do tej pory przedstawiciele innych opcji jeszcze się nie zgłosili. Będziemy również kierować zaproszenia do klubów na każde nasze posiedzenie, więc na pewno wkrótce pojawią się następni chętni do pracy lub zaangażują się tylko w wybrane tematy.

Jak liczny obecnie jest zespół?

– Obecnie mamy aż 35 posłów z trzech opcji. Jest to zatem jeden z najliczniejszych zespołów parlamentarnych. Gdy podjęłam się powołania tej jednostki, to bardzo szybko pojawiali się kolejni chętni do współpracy posłowie. To również świadczy o tym, że problem cukrzycy zauważalny jest nie tylko przez osoby związane z ochroną zdrowia lub mające chorego w rodzinie, ale także znacznie szerzej.

Skąd wziął się pomysł na założenie Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy w Sejmie i dlaczego zdecydowała się pani mu przewodniczyć?

– Bodźców do działania i podjęcia przez parlamentarzystów tematyki związanej z cukrzycą było kilka. Już przewodniczący poprzedniego zespołu, z ubiegłej kadencji, wspomniał, że byłoby wskazane powołać podobną jednostkę również w tej kadencji, jednak z powodu nawału prac w innych obszarach i innej tematyce nie chciał podjąć się przewodniczeniu i organizacji działań. Drugi silny impuls doszedł po akcji społeczno-edukacyjnej „Ścigamy się z cukrzycą”, zainicjowanej przez stowarzyszenia i organizacje reprezentujące środowisko pacjentów. Na co dzień mam sporo pracy i niekoniecznie chciałam podjąć się przewodniczenia prac zespołu, ale trochę zostałam przez kolegów parlamentarzystów do tego zobligowana (śmiech).

Praca Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy nie opiera się chyba tylko na wiedzy czerpanej z raportu o cukrzycy w Polsce – czy zespół będzie współpracował ze stowarzyszeniami i fundacjami, które reprezentują stanowisko pacjentów?

– Tak, zespół będzie współpracował ze wszystkimi środowiskami związanymi z problematyką cukrzycy, czyli w szerokim ujęciu z ekspertami medycznymi; z ministerstwami, przede wszystkim z Ministerstwem Zdrowia, Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwem Administracji oraz Ministerstwem Edukacji Narodowej; ze środowiskami pacjenckimi – niezależnie od formy ich funkcjonowania oraz innymi zespołami parlamentarnymi. Oczywiście ten katalog jest otwarty i może być rozszerzany w miarę napływania kolejnych inicjatyw.

Jak obecnie wygląda praca zespołu – jakie wydarzenia odbyły się do tej pory? Co ustalono na posiedzeniach?

– Do tej pory odbyło się tylko jedno posiedzenie zespołu – konstytuujace go, zaś kolejne zaplanowane mamy na 14 grudnia. W styczniu planujemy dużą debatę z prezentacją raportu na temat cukrzycy w Polsce.

Jakie mogą być korzyści dla diabetyków z powstania Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy w Sejmie?

– Chciałabym, aby zespół stał się dla polskich diabetyków swego rodzaju instytucją, która zarówno z własnej inicjatywy, jak i w odpowiedzi na sygnały ze środowisk zajmujących się problemem cukrzycy, będzie tworzyć propozycje nowych rozwiązań prawnych, finansowych i edukacyjnych, tak aby poprawić sytuację zdrowotną Polaków. Co prawda skupiamy się na cukrzycy, ale zakres dyskusji będzie szerszy, gdyż wiele działań prozdrowotnych, np. prewencja pierwotna, jest przecież identyczna dla wszystkich grup schorzeń.

Ostatnio w Apteline.pl pisaliśmy o raporcie powołanego przez MZ Zespołu ds. szkolenia specjalizacyjnego lekarzy działającego przy Ministerstwie Zdrowia – rekomendacje, które zawarte są w raporcie zakładają, że  diabetologia ma stać się podspecjalizacją, co może jeszcze bardziej utrudnić dostęp do diabetologów w Polsce. Czy zna pani tę sprawę? Jak pani to skomentuje?

– Jeśli chodzi o specjalizacje medyczne, sprawa jest dla mnie prosta –  specjalizacje, które zajmują się schorzeniami będącymi tak naprawdę grupą zaburzeń funkcji organizmu – i na dodatek mającymi charakter bardzo powszechny, z tendencją do ciągłego wzrostu zarówno liczby, jak i rodzajów zachorowań – winny utrzymać status specjalizacji. Zresztą pierwsza moja interpelacja w poprzedniej kadencji, kiedy zostałam posłem, dotyczyła utrzymania specjalizacji z hipertensjologii (dziedzina medycyny zajmująca się przebiegiem i leczeniem nadciśnienia tętniczego – przyp. red.).

Innymi słowy: lekarz rodzinny potrzebuje wsparcia poradni specjalistycznej, np. w przypadku pacjenta z zaawansowaną cukrzycą?

– Nie od dziś wiadomo, że ani nadciśnienia, ani cukrzycy, ani choroby wieńcowej nie będą leczyć wyłącznie specjaliści w danej dziedzinie, bo główny ciężar powinien spoczywać na lekarzu rodzinnym. Jednak w związku ze stałym rozwojem wiedzy medycznej lekarz rodzinny musi pracować według wytycznych Towarzystwa Naukowego i wypracowanych standardów oraz mieć możliwość – w zależności od typu cukrzycy, zaawansowania, powikłań, schorzeń współistniejących – szybkiej konsultacji pacjenta w poradni specjalistycznej. Dlatego zdecydowanie uważam, że specjalizacja powinna pozostać w takim kształcie, aby opieka nad pacjentem z cukrzycą była zgodna ze standardami światowymi.

Źródło:

www.apteline.pl

« Strona główna