Specjaliści: koszty refundacji nowych leków w terapii cukrzycy nie muszą być wysokie

Bezpłatne porady on-line w Informatorze Obywatelskim
26 maja 2014
Zawał serca może oznaczać niezdiagnozowaną cukrzycę
5 czerwca 2014

Specjaliści: koszty refundacji nowych leków w terapii cukrzycy nie muszą być wysokie

W Polsce na cukrzycę choruje około 3 mln osób, którym grożą poważne powikłania z powodu braku dostępu do nowych terapii. Coraz więcej środowisk medycznych apeluje do ministra zdrowia o refundację leków inkretynowych.

Koszty leczenia nowymi lekami są poza zasięgiem większości pacjentów, dlatego we wszystkich krajach UE są one refundowane. Wyjątkiem jest Polska.

– Leczenie cukrzycy nie przynosi efektów w krótkim czasie, dlatego urzędnicy wolą koncentrować się np. na poprawie leczenia nowotworów – uważa prof. Leszek Czupryniak, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. – Cukrzyca nie zabija natychmiast, a to, co się poprawia jej w leczeniu nie przynosi efektów za pół roku, za rok, tylko po 5-10, a nawet 20 latach – dodaje.

Według środowisk medycznych, rząd obawia się wysokich kosztów refundacji leków inkretynowych. Lekarze zwracają natomiast uwagę, że we wszystkich krajach UE są one dotowane, również w krajach o podobnym do Polski PKB.

– 3 mln osób choruje na cukrzycę, istnieje zatem obawa, że refundacja leków „pożre” cały budżet. Ale z tym problemem radzą sobie wszystkie kraje – dochodzą do wniosku, że wspomniane leki są potrzebne dla określonych grup pacjentów – mówi prof. Czupryniak.

– Terapia lekami inkretynowymi dla polskiego pacjenta stanowi rząd wielkości od 150 zł do 600 zł miesięcznie. Przy naszych zarobkach, rentach czy emeryturach, a rzecz dotyczy często osób starszych, polskiego pacjenta nie stać na taki wydatek – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych.

W efekcie polscy chorzy są nadal leczeni lekami z połowy ubiegłego wieku. Mogą one doprowadzić do licznych powikłań, które są następstwem niedocukrzenia (hipoglikemii). Leki inkretynowe są bezpieczniejsze dla pacjentów, bo utrzymują odpowiedni poziom cukru.

– Część leków hamuje łaknienie. Uwrażliwiają one komórki beta wysp Langerhansa, czyli wysp trzustkowych, na działania glukozy, a zatem zmniejszają poziom glikemii, czyli poziom cukru we krwi. Doustne leki inkretynowe nie wywołują też objawów hipoglikemii – bardzo niebezpiecznego objawu, który predysponuje do szeregu bardzo niebezpiecznych zaburzeń, głównie neurologicznych, na przykład do udarów mózgu – wyjaśnia Sutkowski.

Prof. Czupryniak podkreśla, że jeżeli dla Ministerstwa Zdrowia lub NFZ ważnym argumentem jest rachunek ekonomiczny, to od kosztów refundacji tych leków powinny być odjęte koszty związane z pogorszeniem stanu zdrowia pacjentów, w tym zwłaszcza koniecznej hospitalizacji.

– W takich krajach jak Dania czy Finlandia, jedna trzecia chorych na cukrzycę leczonych doustnie jest leczona właśnie lekami inkretynowymi. To się przekłada na istotną redukcję liczby hospitalizacji z powodu niedocukrzeń – wskazuje prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.

Lekarze zwracają także uwagę, że dzięki nowej ustawie refundacyjnej rząd może ograniczyć koszty związane z refundacją, przerzucając część z nich na firmy farmaceutyczne.

– To instrumenty podziału ryzyka, czyli ustalenia kwoty refundacji rocznej z góry i umówienia się, że jeżeli zostanie ona przekroczona, producent poniesie sam pozostałe koszty refundacji. Te instrumenty także nie są chętnie wdrażane przez rząd – zauważa prof. Czupryniak.

Źródło Rynek Zdrowia 27.05.2014

« Strona główna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *