Robienie pakietów jest medialne, ale są prostsze rozwiązania. Jakie dla cukrzyków?

Już dziś w dzienniku Metro ukaże się kolejna edycja publikacji “Życie z cukrzycą”
14 listopada 2014
Nowe terapie w leczeniu cukrzycy
18 listopada 2014

Robienie pakietów jest medialne, ale są prostsze rozwiązania. Jakie dla cukrzyków?

O finansowaniu leczenia chorych na cukrzycę i priorytetach zdrowotnych państwa mówi nam prof. Leszek Czupryniak, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.

Pacjenci onkologiczni mają już swój pakiet. Czy podobny pakiet i rozwiązania nie powinny być wdrożone dla chorych na cukrzycę?

Oczywiście, chociaż myślenie pakietami nie jest dobrym sposobem na poprawę ochrony zdrowia. Poprawę w rozpoznawalności nowotworów załatwia się bardzo prosto przez dostęp do badań obrazowych i zwiększa się ilość ośrodków onkologicznych. W mieście Łodzi, w którym pracuję, jest jeden dobry i zasłużony ośrodek onkologiczny, tyle że obecnie nie da się do niego nawet szpilki wetknąć, tylu jest pacjentów. Więc myślę, że robienie pakietów jest spektakularne, medialne, ale są prostsze rozwiązania. Wystarczy znieść limity na badania obrazowe dla chorych ze skierowaniem nowotworowym.

W przypadku cukrzycy takim pakietem jest program, który chcemy złożyć w Sejmie.

Nie chcieliśmy tego robić tuż przez wyborami, by nie ubrano nas w to, że chcemy opowiedzieć się po którejś ze stron. Nasz plan zawiera takie elementy, jak stworzenie sieci edukacyjnej w całym kraju, dostępnych nie tylko w poradniach diabetologicznych ale dla każdego lekarza, który po rozpoznaniu cukrzycy, a może ją rozpoznać każdy lekarz, kieruje pacjenta do takiego ośrodka. Chcielibyśmy zaplanować, a niedrogo to kosztuje, bo są to wydatki kilkudziesięciu milionów złotych w skali państwa, wyposażyć poradnie diabetologiczne w sprzęt do wykonywania fotografii dna oka, to nowoczesna metoda badania przesiewowego i sposób zapobiegania ślepocie. Stworzyć sieć gabinetów stopy cukrzycowej. Ich nie musi być dużo, ale powinny być równomiernie rozmieszczone w całym kraju. Stworzyć też rejestry chorych na cukrzycę co pozwoli zaoszczędzić pieniądze, a z drugiej strony planować politykę zdrowotną w cukrzycy. W sumie to proste rzeczy, jeśli chodzi o koncepcję. Nie nazwałbym naszego planu pakietem diabetologicznym. Chcielibyśmy ustawy o cukrzycy czy narodowego programu, ale też są to rzeczy, które można wprowadzić rozporządzeniem ministerialnym i skierować na to pewne środki. Po dwóch czy trzech latach byłaby wówczas widoczna zmiana w diabetologii.

Kiedy złożycie Państwo ten program?

Myślę, że na przełomie starego i nowego roku, może nawet tuż przed świętami bożego narodzenia. Teraz chcieliśmy uniknąć zamieszania politycznego.

Obecnie Ministerstwo Zdrowia szuka środków finansowych na pakiet onkologiczny. Skąd zatem pieniądze na Państwa program?

Jedną z cech polityki zdrowotnej jest jej kompletna nieprzewidywalność. Dziś środków nie ma a jutro może będą. Może też okazać się, że decydenci się obudzą i zauważą, że cukrzyca to ważny problem. Trudno powiedzieć. Pakiet onkologiczny stał się jedną z ważnych spraw, bo zażądano od ministra skrócenia kolejek. Kto wie, może i cukrzyca stanie się ważna. My robimy swoje.

Przy pakiecie onkologicznym były już zakusy, by odebrać lekarzom POZ stawki za leczenie i opiekę nad pacjentem diabetologicznym.

To właśnie ilustracja kwestii priorytetów. We wszystkich krajach lepiej od naszego wypadających cukrzyca jest uwzględniana w narodowych programach albo prowadzona jest aktywna polityka wobec chorych na cukrzycę. U nas takiej polityki tak naprawdę nie ma, bez względu na to co możemy usłyszeć ze strony decydentów. Priorytetem jest obecnie onkologia, która – wygląda na to – pochłonie wszystko inne.

Dziś światowy dzień walki z cukrzycą. Jakie są najpilniejsze potrzeby i problemy do rozwiązania?

My w kółko mówimy o tym samym tzn. w Polsce mamy niezałatwione sprawy podstawowe: niefinansowaną edukację dla pacjentów, nisko wycenianie przez NFZ procedury zdrowotne, paradoks, jeśli chodzi o wycenę świadczeń, bo one decydują co robią lekarze i szpitale, polegający na tym, że amputacja kończyn będzie dla szpitali tańsza niż ich zachowanie i leczenie przez wiele tygodni czy miesięcy (pozwala uratować kończynę chorym w prawie dziewięćdziesięciu procentach). A jest to nieopłacalne z punktu widzenia placówek zdrowia. Jeżeli jakieś dziesięć lat temu wizyty edukacyjne u pielęgniarek były finansowane (przez dwa lata była taka procedura NFZ-towa, jak były kasy chorych) tak teraz tego nie ma. Nie możemy się o to doprosić. Nie mówimy już o rzeczach górnolotnych, o lekach nie wspominamy, tylko mówimy o podstawowych rzeczach, a przesłanie mamy niezmiennie jedno – domagamy się, by cukrzyca stała się priorytetem w polityce zdrowotnej państwa. Tak pokazuje polityka wszystkich państw, które staramy się naśladować, albo rozwijać się tak jak one, w których cukrzyca to choroba, której nie można zaniedbać i uważać że nie istnieje, tylko traktować jak poważny problem, który zaciąży na budżecie i zdrowiu całego społeczeństwa, jeśli nie będą podjęte odpowiednie kroki.

Żródło: Medexpress.pl z dnia 14.11.2014

« Strona główna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *