Proste sposoby określające wydolność narządu słuchu

Bezpieczna insulinoterapia
7 października 2015
Dalszy ciąg relacji z Diabetica Expo 2015
13 października 2015

Proste sposoby określające wydolność narządu słuchu

Uszkodzenia słuchu najlepiej określać, jako „uszkodzenie słuchu”, „ubytek słuchu”, „niedosłuch”, a pojęcie „głuchota” pozostawiając wyłącznie dla takich stanów patologicznych, w których nie ma żadnej percepcji dźwięków.

A zatem, uszkodzenia mogą mieć charakter uszkodzeń przewodzeniowych, dotyczących ucha zewnętrznego i środkowego, utrudniających docieranie fali dźwiękowej do receptorów ślimaka lub charakter odbiorczy, dotyczący receptorów ślimaka w uchu wewnętrznym lub związany z uszkodzeniem wyżej leżących ośrodków drogi słuchowej. Obie postaci mogą występować jako wady wrodzone. Najczęściej występującymi przyczynami uszkodzeń przewodzeniowych są: czop woszczynowy lub ciało obce (wata, koralik), perforacja błony bębenkowej (np. uraz mechaniczny), ucisk ujścia trąbki słuchowej przez przerośnięty migdałek gardłowy (nowotwór !!), zmiany bliznowate zapalne w jamie bębenkowej, ostre zapalenie ucha środkowego (tj. trąbki słuchowej, jamy bębenkowej, komórek wyrostka sutkowatego, otoskleroza.

Uszkodzenia odbiorcze słuchu, nazwane też czuciowo-nerwowymi, mogą pojawiać się w następstwie nagłego hałasu (np. wybuch), czy zakłóceń naczyniowych w obrębie mikrokrążenia ucha wewnętrznego, a także jako naturalne, fizjologiczne starzenie się narządu słuchu (od 30 roku życia 1dB na rok) w wyniku narażenia na ciągły lub impulsywny hałas przemysłowy, działanie toksyn endogennych (choroby wątroby, nerek, cukrzyca) i egzogennych (antybiotyki ototoksyczne, inne leki, używki) oraz powikłania chorób zakaźnych (grypa, dury, czerwonka, bruceloza, różyczka, odra, świnka).

Prawidłowe rozpoznanie uszkodzeń słuchu nie jest łatwe także dla lekarza opieki podstawowej, dlatego też rozpoznanie charakteru upośledzenia słuchu opierać należy wyłącznie na ogólnie dostępnych sposobach, takich jak wywiad, czy na prostych testach, które pozwolą ukierunkować rozpoznanie i zapewnić właściwe postępowanie – bardzo często po konsultacji ze specjalistą laryngologiem. Szczególnie trudno dokonać oceny stanu słuchu u dzieci. Poza badaniem za pomocą elektronicznego testera, które stosuje się u noworodków i niemowlaków, pozostałe testy są bardzo subiektywne. Orientacyjnie stan słuchu u bardzo małych dzieci (8-12 miesiąc życia) ocenić można na podstawie odruchu lokalizacji dźwięku. Przyjmuje się, że np. uderzenie łyżeczką w metalowy kubek (około 40 dB) skłania dziecko do spojrzenia w stronę źródła dźwięku. Podobnie jest przy posługiwaniu się np. gwizdkiem (ok. 80 dB). Dla dzieci w 3-5 roku życia opracowane zostały testy poleceniowe: szeptem z odległości ok. 3 metrów mówi się np. „pokaż lalkę”, pokaż rączkę”, „pokaż nosek”. Ucho niebadane należy zagłuszać, pocierając rytmicznie opuszką palca ujście przewodu słuchowego. Dzieci w wieku szkolnym (6-8 rok życia) mogą już być badane metodą audiometrii tonalnej, zawsze po długim i cierpliwym przygotowaniu (!).

Jednym z prostych i podstawowych badań pozwalających na orientacyjną ocenę wydolności słuchu jest badanie mową (także szeptem). Badanie to należy wykonać z odległości 4-5 metrów. Badany staje bokiem (!) do osoby badającej, a asystent opuszką palca delikatnie, rytmicznie uciska ujście przewodu słuchowego ucha niebadanego. Osoba badająca szeptem wypowiada odpowiednie słowa np. „chór”, „wór”, „mur” (niskie częstotliwości) lub „liść”, „pić”, „nić” (wysokie częstotliwości). Słowa te badany powinien powtarzać. Można posługiwać się także liczebnikami np. „jeden”, „dwa”, „cztery” (niskie częstotliwości) lub „pięć”, „sześć”, „dziesięć” (częstotliwości wysokie). Jeśli słów tych badany nie powtórzy lub powtarza je błędnie świadczy to o złej sprawności narządu słuchu, która wymagać będzie konsultacji specjalistycznej.

Drugim ważnym sposobem są próby stroikowe, o wiele  dokładniejsze i możliwe do wykonania w gabinecie lekarza lub protetyka. Człowiek słyszy najlepiej drogą przewodnictwa powietrznego, ale i drogą przewodnictwa kostnego, choć gorszą o 40 dB.

  • W tzw. teście Webera stroik (najlepiej 512 Hz), którego ramiona należy wzbudzić np. „szczypnięciem”, przystawia się, trzymając go za stopkę na czole w linii środkowej osoby badanej.  Następnie należy zapytać, w którym uchu dźwięk jest lepiej słyszalny.

W uszkodzeniach przewodzeniowych jednostronnych stroik słyszalny będzie lepiej w uchu chorym,  a w przypadku obustronnego przewodzeniowego uszkodzenia w uchu gorzej słyszącym. W uszkodzeniach odbiorczych stroik słyszalny będzie głośniej w uchu zdrowym lub lepiej słyszącym.

Pomyślne wyniki leczenia uzyskuje się w przewodzeniowych uszkodzeniach słuchu (w tym także drogą operacyjną).

Leczenie odbiorczych uszkodzeń nie rokuje obecnie powodzenia, można jedynie spowolnić proces chorobowy lub osłabić przykre dolegliwości, takie jak szumy, czy piski. W odbiorczych uszkodzeniach słuchu wykorzystuje się z dobrymi wynikami postępowanie rehabilitacyjnie dzięki aparatom poprawiającym słyszenie (aparaty zewnątrzuszne lub wewnątrzprzewodowe), a w głuchotach możliwe są niekiedy implantacje mikroelektrod do ślimaka.

prof. zw. tyt. med. J. Bożydar Latkowski

Tekst ukazał się również w październikowym numerze „Biuletynu Informacyjnego Cukrzyca”

« Strona główna