Eksperci: cukrzycę ma 2,73 mln Polaków, to pierwsze wiarygodne dane
10 marca 2016
ZMIANA NUMERU TELEFONU BIURA ZARZĄDU GŁÓWEGO PSD
18 marca 2016

Lecz się skutecznie i bezpiecznie

Wskazówki dietetyka

Osoby chorujące na cukrzycę typu 2 często borykają się z insulinoopornością. Niedostateczne wyrównanie metaboliczne to nie tylko uchylona bramka dla powikłań, ale też przyczyna gorszego samopoczucia! Czy musi tak być?

Analogi insuliny sprzymierzeńcem

Podczas terapii analogami szybkodziałającymi zmniejsza się ryzyko hiperglikemii poposiłkowej, hiperinsulinemii oraz hipoglikemii. Jest to niezmiernie ważne dla osób, które mają problem z nadwagą. Hiperinsulinemia (obecność wyższych niż fizjologicznie stężeń insuliny we krwi) sprzyja przyrostowi masy ciała, co z kolei nasila insulinooporność (zmniejszoną wrażliwość tkanek na insulinę) i koło się zamyka. Analogi pomagają kontrolować wagę lub nawet ją zredukować. Dodatkowo, możliwość podawania analogowej insuliny szybkodziałającej nie tylko przed posiłkiem, ale również w jego trakcie czy nawet po posiłku (co bardzo dobrze sprawdza się u pacjentów ze zmiennym apetetytem), daje większą elastyczność w planowaniu jadłospisu. Ten rodzaj insulinoterapii to dobre rozwiązanie dla pacjentów, którzy do tej pory mieli problem ze sztywnymi godzinami posiłków, wahaniami stężeń glukozy, jak również z przyrostem masy ciała.

Podczas terapii analogami dlugodziałającymi, w związku z mniejszym ryzykiem hipoglikemii, rzadziej pojawia się potrzeba pożywania dodatkowych przekąsek w reakcji na niedocukrzenie.

Leczenie dietetyczne, obok dobrze dobranej insulinoterapii, jest fundamentem leczenia cukrzycy i walki z insulinoopornością. Wielu diabetyków ma kłopoty z wdrożeniem zaleceń dietetycznych, posiadając niejednokrotnie wizję restrykcyjnej diety, niemożliwej do realizacji. Tymczasem optymalne żywienie diabetyka wcale nie musi być trudne!

Indeks i ładunek glikemiczny – moda czy pożyteczne wskaźniki?

Na pewno nie raz słyszeliście Państwo, że należy wybierać produkty o niskim indeksie glikemicznym. Ale co to oznacza? I czy należy się kierować jedynie indeksem? Indeks glikemiczny jest wskaźnikiem, który mówi nam o tym, o ile procent podniesie się poziom cukru we krwi po spożyciu 50 g węglowodanów danego produktu, mówi o szybkości podnoszenia się poziomu glukozy po zjedzeniu danego produktu. Dotyczy to jedynie produktów węglowodanowych, zatem nie znajdziemy w tabelach indeksu takich produktów jak mięso, ryby czy jaja.

Indeks glikemiczny (IG) powinien być pewnym odniesieniem, z którego warto (mądrze!) korzystać, jednak nie powinien stanowić on wyroczni. Dlaczego? Przede wszystkim jest on wartością uzyskiwaną eksperymentalnie i według różnych źródeł podawany w tabelach nie ma wartości identycznych, ile źródeł, tyle tabel, ponadto wartość indeksu zależy od wielu czynników, takich jak: stopień rozgotowania, rozdrobnienia, sposobu przechowywania (im produkt bardziej przetworzony, rozgotowany czy rozdrobniony tym indeks wyższy).

Po drugie, takie produkty jak: chipsy, frytki, czekolada itp. nie mają wprawdzie wysokiego IG (zawierają dużo tłuszczu, który go obniża), jednak nie oznacza to, że należy po nie sięgać, jako po wartościowe i bezpieczne produkty.

Po trzecie indeks glikemiczny nie uwzględnia wielkości porcji! Tu pomocny może okazać się ładunek glikemiczny (ŁG), który uwzględnia ilość węglowodanów w produkcie.

Osoby z cukrzycą, jak również osoby zdrowe, korzystając z indeksu glikemicznego, powinny unikać produktów o indeksie powyżej 60. W doborze produktów pomocna może okazać się również informacja z etykiety produktu, mówiąca o zawartości ęglowodanów. Decydując o wyborze danego produktu wybierajmy te, w których jest ona mniejsza.

Jak komponować menu?

Warto wiedzieć, iż menu diabetyka nie musi być inne niż menu osoby zdrowej. Dieta diabetyka powinna być pełnowartościowa, urozmaicona, mająca u podstawy zasady prawidłowego żywienia. Z powodzeniem mogą ją stosować inni domownicy.

Jak poprawić insulinowrażliwość i zmniejszyć insulinooporność?

Przede wszystkim warto zadbać o normoglikemię. Najlepsze efekty uzyskamy łącząc właściwy sposób żywienia z aktywnością ruchową, która jest istotna w zmniejszaniu insulinooporności. Uprawiana regularnie, dzięki poprawie zużytkowania glukozy, mniejsza zapotrzebowanie na insulinę. W naszym codziennym jadłospisie pamiętajmy też o błonniku! Błonnik jest składnikiem odżywczym, zaliczanym do grupy węglowodanów nieprzyswajalnych, niepodnoszącym wartości glikemii. Oprócz funkcji jelitowej (usprawnienie perystaltyki, przedłużanie uczucia sytości) spełnia jeszcze inną rolę, niezmiernie ważną z punktu widzenia wpływu na insulinooporność, a mianowicie spowalnia wchłanianie cukru, co przekłada się na zmniejszenie występowania hiperglikemii po posiłku. Gdzie go znajdziemy? Głównie w produktach zbożowych, warzywach oraz owocach, a także orzechach i pestkach. Aby zwiększyć ilość błonnika w diecie warto sięgać po pieczywo żytnie, razowe, z mąki pełnoziarnistej, graham (mają one 3-4 krotnie większą zawartość błonnika niż pieczywo pszenne!), gruboziarniste kasze, pełnoziarniste makarony i brązowy ryż, jak również płatki owsiane czy żytnie. Gotując makaron, kasze, ryż pamiętajmy o odpowiednim czasie obróbki termicznej, aby nie rozgotować w/w produktów, które w takiej formie będą miały wyższy IG (co sprzyja występowaniu hiperglikemii po posiłku).

Kolejnym sposobem minimalizowania ryzyka hiperglikemii poposiłkowej jest dodatek warzyw do posiłków. Pamiętamy o nich głównie przy obiedzie, a zapominamy przy okazji śniadań czy kolacji. Dobrym źródłem błonnika są także owoce. Warto zaznaczyć, że jest to grupa bogata również we fruktozę – cukier łatwoprzyswajalny o wysokim IG (powodujący szybki wzrost poziomu cukru we krwi). Czy powinniśmy zatem unikać owoców? Nie! Pamiętajmy jedynie, iż porcja owoców w posiłku nie powinna być większa niż 100-120 g i nie większa niż 200-250 g na dobę. Warto również wiedzieć, że połączenie owocu z produktami takimi jak: jogurt i kefir naturalny, orzechy, zboża, będzie sprzyjało dłuższemu uwalnianiu fruktozy, co zabezpieczy nas przed hiperglikemią poposiłkową. Warto wybierać owoce słodko-kwaśne, nie przejrzałe. Aby uniknąć hiperglikemii po spożyciu owoców najlepiej je  jadać jako dodatek do głównego posiłku (w pierwszej połowie dnia) bądź jako mniejszy posiłek. W grupie produktów mlecznych, z uwagi na dość szybkie wchłanianie laktozy warto sięgać głównie po przetwory mleczne chude i półtłuste. Mówiąc o produktach mających wpływ na hiperglikemię poposiłkową warto pamiętać również o produktach panierowanych (np. kotlet schabowy), które sprzyjają hiperglikemiom występującej po dłuższym czasie od posiłku. Warto zatem sięgać po mięsa i ryby pieczone, duszone. Doprawione ulubionymi przyprawami (oprócz soli) mogą z powodzeniem zastąpić te smażone z panierką.

Czynnikami, które dodatkowo będą nasilać insulinooporność są: unikanie śniadań, długie przerwy między posiłkami, omijanie posiłków, głodzenie się.

Podsumowując, warto kierować się rozsądkiem, nie ulegać dietom cud, które z pewnością zaburzą naszą gospodarkę węglowodanową. Warto zaglądać w skład produktów, gdyż cukier występuje niekoniecznie pod nazwą „cukier” (pieczywo pszenne bywa słodzone KARMELEM, mleko bezlaktozowe zawiera FRUKTOZĘ, kawa zbożowa zawierająca SŁÓD JĘCZMIENNY, na rynku jest wiele produktów z SYROPEM GLUKOZOWO-FRUKTOZOWYM, itp.).

Rozsądek na talerzu, połączony z nowoczesną insulinoterapią oraz regularną aktywnością ruchową to droga do sukcesu w pokonywaniu insulinooprności.

Zamieniaj mądrze

Zamiast płatków kukurydzianych z mlekiem wybieraj płatki owsiane z jogurtem. Zamiast jogurtu owocowego możemy wybrać jogurt naturalny i połączyć go z owocami. Kotlet z ziemniakami i marchewką gotowaną warto zamienić na pierś z indyka z dodatkiem kaszy gryczanej i surówki z marchwi.

mgr Ewa Grabani
Dietetyk kliniczny, psychodietetyk
Klinika Chorób Wewnętrznych, Endokrynologii
i Diabetologii CSK MSW w Warszawie

Patronem merytorycznym tekstu jest firma Sanofi

Tekst ukazał się w marcowym wydaniu „Biuletynu Informacyjnego Cukrzyca”

« Strona główna