Aktualności
2009-11-09
Stanowisko Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków w sprawie polityki Ministerstwa Zdrowia w zakresie opieki diabetologicznej nad chorymi na cukrzycę w Polsce
Kategoria: Nasze działania
Napisał: PSD
Oto nasze oficjalne stanowisko w wyżej wymienionej sprawie
Szanowni Państwo,
Jako prezes Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków jestem głęboko rozczarowany polityką Ministerstwa Zdrowia, realizowaną przez obecną ekipę rządową w aspekcie szeroko pojętej opieki diabetologicznej w Polsce.
Jako przedstawiciel 100-tysiecznej rzeszy chorych na cukrzycę w ich imieniu pragnę złożyć na Forum Sejmowej Komisji Zdrowia votum nieufności wobec Wiceministra Zdrowia Marka Twardowskiego.
Taki człowiek jak Pan Twardowski utracił w naszym środowisku całkowite zaufanie i naszym zdaniem nie może pełnić funkcji ministra, która to z samej nazwy powinna być służbą wobec narodu. A w wykonaniu Pana Ministra niestety nią nie jest.
Pan Minister wykazuje wielką ignorancję i lekceważenie problemów 2,5-milionowej rzeszy chorych na cukrzycę. W swoich decyzjach nie kieruje się dobrem chorego, skazując go na cierpienie i inwalidztwo. Podejmowane przez niego decyzje są autorytarne i niekonsultowane nawet z Konsultantem Krajowym w Dziedzinie Diabetologii, nie mówiąc już o konsultacjach społecznych.
Wycofanie się w ostatniej chwili z ujęcia analogów insulin długodziałających - pomimo licznych zapowiedzi, że już w lipcu znajdą się na listach - świadczy o całkowitym lekceważeniu problemu lawinowego wzrostu zachorowań na cukrzycę w Polsce. Pomimo Rezolucji ONZ i Oświadczenia Parlamentu Europejskiego nakazujących rządom zajęcie się cukrzycą jako ważnym problemem społecznym, nasz Minister nic sobie z tego nie robi.
Nas nie przekonują pokrętne tłumaczenia, że ujęcie na liście leków refundowanych spowoduje dodatkowe wydatki z budżetu NFZ, bo jest to nieprawda. Zacytuję tu wywiad wielkiego autorytetu z dziedziny diabetologii prof. Władysława GRZESZCZAKA, co myśli na temat tego argumentu:
„Nie jestem ekonomistą lecz lekarzem, więc może nie potrafię zrozumieć pewnych zasad refundacji - analogi długo działające miały być refundowane do wysokości limitu refundacji insuliny ludzkiej. Wynika więc z tego (przynajmniej jak to rozumiem), że państwo tak naprawdę zrefunduje tylko koszt do poziomu ceny insuliny, a wszystko co ponadto, chory musi zapłacić. Z punktu widzenia medycyny pacjent nie może brać jednocześnie insuliny klasycznej i analogu, bo wyidukuje hipoglikemię, czyli lekarz musi wybrać - albo jeden, albo drugi lek. Jaka jest więc różnica pomiędzy refundowaniem przez państwo całej ceny insuliny ludzkiej a części ceny analogu? Nie ma praktycznie żadnej. My natomiast słyszymy, że refundacja analogów długo działających zwiększy koszty refundacji o 200 czy 300 mln. Dlaczego to miałoby zwiększyć koszty, skoro i tak resztę kwoty do analogu dopłacałby chory? Tyle tylko, że obecnie dopłata ta wynosi około 200 zł, a po refundacji wynosiłaby około 100 zł (pierwsze 100 płaciłoby państwo). Taka właśnie miała być refundacja analogów długo działających, ale i tak jej nie ma." („Diabetyk" nr 11, listopad 2009, str. 15).
Należy dodać, że Agencja Oceny Technologii Medycznych pozytywnie oceniła analogi w aspekcie refundacji.
A co dzieje się z edukacją diabetologiczną. W tej materii Ministerstwo nie ruszyło palcem. Do 2008 roku funkcjonował Program Prewencji Przeciw Cukrzycy. W bieżącym roku już tego Programu nie reaktywowano. Dlaczego? Nikt nie wie. Ministerstwo śpi, a liczba zachorowań na cukrzycę lawinowo rośnie. Z tego wynikają poważne konsekwencje: amputacje kończyn dolnych, utrata wzroku, uszkodzenia nerek, czy zawały serca u wielu osób. Odpowiedzią na nasze pytania o te ważne zagadnienie jest milczenie.
Argument, że plasujemy się na 25. miejscu w Europie (jednym z ostatnich) pod względem poziomu opieki diabetologicznej też Ministerstwa nie pobudza do działań.
A co z walką z otyłością? Nadal w szkołach króluje fast food, który powoduje otyłość u dzieci i cukrzycę typu II.
Co w związku z tym mamy robić jako organizacja pozarządowa? Uważam, że jedyną radą jest jak najszybsze zdjęcie ze stanowiska Wiceministra Zdrowia Marka Twardowskiego i powołanie na jego miejsce osoby bardziej wrażliwej na sprawy społeczne. W innym wypadku cukrzyca przyczyni się do degradacji polskiego społeczeństwa i obniży jego stan zdrowia.
Za Polskie Stowarzyszenie Diabetyków
Andrzej Bauman
Prezes Zarządu Głównego
Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków
Jako prezes Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków jestem głęboko rozczarowany polityką Ministerstwa Zdrowia, realizowaną przez obecną ekipę rządową w aspekcie szeroko pojętej opieki diabetologicznej w Polsce.
Jako przedstawiciel 100-tysiecznej rzeszy chorych na cukrzycę w ich imieniu pragnę złożyć na Forum Sejmowej Komisji Zdrowia votum nieufności wobec Wiceministra Zdrowia Marka Twardowskiego.
Taki człowiek jak Pan Twardowski utracił w naszym środowisku całkowite zaufanie i naszym zdaniem nie może pełnić funkcji ministra, która to z samej nazwy powinna być służbą wobec narodu. A w wykonaniu Pana Ministra niestety nią nie jest.
Pan Minister wykazuje wielką ignorancję i lekceważenie problemów 2,5-milionowej rzeszy chorych na cukrzycę. W swoich decyzjach nie kieruje się dobrem chorego, skazując go na cierpienie i inwalidztwo. Podejmowane przez niego decyzje są autorytarne i niekonsultowane nawet z Konsultantem Krajowym w Dziedzinie Diabetologii, nie mówiąc już o konsultacjach społecznych.
Wycofanie się w ostatniej chwili z ujęcia analogów insulin długodziałających - pomimo licznych zapowiedzi, że już w lipcu znajdą się na listach - świadczy o całkowitym lekceważeniu problemu lawinowego wzrostu zachorowań na cukrzycę w Polsce. Pomimo Rezolucji ONZ i Oświadczenia Parlamentu Europejskiego nakazujących rządom zajęcie się cukrzycą jako ważnym problemem społecznym, nasz Minister nic sobie z tego nie robi.
Nas nie przekonują pokrętne tłumaczenia, że ujęcie na liście leków refundowanych spowoduje dodatkowe wydatki z budżetu NFZ, bo jest to nieprawda. Zacytuję tu wywiad wielkiego autorytetu z dziedziny diabetologii prof. Władysława GRZESZCZAKA, co myśli na temat tego argumentu:
„Nie jestem ekonomistą lecz lekarzem, więc może nie potrafię zrozumieć pewnych zasad refundacji - analogi długo działające miały być refundowane do wysokości limitu refundacji insuliny ludzkiej. Wynika więc z tego (przynajmniej jak to rozumiem), że państwo tak naprawdę zrefunduje tylko koszt do poziomu ceny insuliny, a wszystko co ponadto, chory musi zapłacić. Z punktu widzenia medycyny pacjent nie może brać jednocześnie insuliny klasycznej i analogu, bo wyidukuje hipoglikemię, czyli lekarz musi wybrać - albo jeden, albo drugi lek. Jaka jest więc różnica pomiędzy refundowaniem przez państwo całej ceny insuliny ludzkiej a części ceny analogu? Nie ma praktycznie żadnej. My natomiast słyszymy, że refundacja analogów długo działających zwiększy koszty refundacji o 200 czy 300 mln. Dlaczego to miałoby zwiększyć koszty, skoro i tak resztę kwoty do analogu dopłacałby chory? Tyle tylko, że obecnie dopłata ta wynosi około 200 zł, a po refundacji wynosiłaby około 100 zł (pierwsze 100 płaciłoby państwo). Taka właśnie miała być refundacja analogów długo działających, ale i tak jej nie ma." („Diabetyk" nr 11, listopad 2009, str. 15).
Należy dodać, że Agencja Oceny Technologii Medycznych pozytywnie oceniła analogi w aspekcie refundacji.
A co dzieje się z edukacją diabetologiczną. W tej materii Ministerstwo nie ruszyło palcem. Do 2008 roku funkcjonował Program Prewencji Przeciw Cukrzycy. W bieżącym roku już tego Programu nie reaktywowano. Dlaczego? Nikt nie wie. Ministerstwo śpi, a liczba zachorowań na cukrzycę lawinowo rośnie. Z tego wynikają poważne konsekwencje: amputacje kończyn dolnych, utrata wzroku, uszkodzenia nerek, czy zawały serca u wielu osób. Odpowiedzią na nasze pytania o te ważne zagadnienie jest milczenie.
Argument, że plasujemy się na 25. miejscu w Europie (jednym z ostatnich) pod względem poziomu opieki diabetologicznej też Ministerstwa nie pobudza do działań.
A co z walką z otyłością? Nadal w szkołach króluje fast food, który powoduje otyłość u dzieci i cukrzycę typu II.
Co w związku z tym mamy robić jako organizacja pozarządowa? Uważam, że jedyną radą jest jak najszybsze zdjęcie ze stanowiska Wiceministra Zdrowia Marka Twardowskiego i powołanie na jego miejsce osoby bardziej wrażliwej na sprawy społeczne. W innym wypadku cukrzyca przyczyni się do degradacji polskiego społeczeństwa i obniży jego stan zdrowia.
Za Polskie Stowarzyszenie Diabetyków
Andrzej Bauman
Prezes Zarządu Głównego
Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków
Następna strona: Cele Stowarzyszenia












Dodaj komentarz