Cukrzyca niszczy słuch
5 czerwca 2015
Olsztyn: rusza program wykrywania raka trzustki u diabetyków
22 czerwca 2015

Czasowe „wakacje” od pompy insulinowej

Terapia pompą insulinową ma wiele plusów, jednak nawet najbardziej zagorzali pompiarze mają od czasu do czasu potrzebę uwolnienia się od tego błogosławionego skądinąd urządzenia. Jak to zrobić bez szkody dla zdrowia?

Zapytaliśmy praktyków – Olivię, Karolinę, Wojtka i Piotra. Ich sposoby na czasowe „wakacje” od pompy komentuje diabetolog, pani profesor Przemysława Jarosz-Chobot, śląski konsultant wojewódzki w dziedzinie diabetologii, wieloletni pompowy praktyk, klinicysta.


Jak często w życiu diabetyka pojawia się potrzeba wakacji od pompy? W jakich okolicznościach się odpinacie i na jak długo?

Piotr, 40 lat:

To zależy od aktywności fizycznej, zwykle 1-2 razy w tygodniu, kiedy pływam lub biegam.  Pompę w przypadku biegania odpinam na 15-30 min., na basenie na 2-3 godziny. Podczas wakacji, szczególnie jeśli spędzam je nad wodą, rezygnuję z pompy na cały okres wypoczynku, czyli np. na 2 tygodnie.

Mama Wojtka, siedmiolatka z cukrzycą:

W weekendy, kiedy nie pracujemy, pozwalamy Wojtkowi na tak bardzo pożądaną przez niego, krótką wolność od pompy. Odłączamy się zwykle w piątek po południu a podpinamy w niedzielę wieczorem lub  w poniedziałek rano, zanim wyruszymy do pracy i szkoły. Odpinamy się na dłużej w przerwach świątecznych oraz na urlopie.

Olivia, 19 lat:

Odpinam się sporadycznie i przeważnie nie trwa to dłużej niż dobę. Zwykle z powodu intensywnej aktywności, takiej jak dalekie wycieczki rowerowe czy dzień spędzony na plaży.  Najdłuższym okresem bez pompy był czas matur, chciałam mieć pewność, że w najważniejszym momencie nie będę zaskoczona ewentualnym alarmem (np. brak podawania).

Karolina, 24 lata:

Jestem użytkownikiem pompy insulinowej już od 15 lat, nauczyłam się z nią żyć i, na co dzień, nie muszę często jej odpinać. Zdarza się to tylko i wyłącznie podczas chodzenia na basen, oraz codziennych czynności higienicznych typu prysznic bądź kąpiel. Jednakże, jako że jestem osobą aktywną i lubiącą sporty wodne, często podczas wakacji odpinam pompę na kilka/kilkanaście dni i przechodzę na terapię z użyciem penów.

Jak to wygląda „technicznie”? Czy zmienia się Wasza samokontrola?

Piotr:

Planując dłuższy urlop od pompy, odpinam się rano, wtedy też podaję bazę z insuliny długodziałającej. Pompę odpinamy po 2-4 godzinach od podaniu insuliny bazowej, aby była ona już aktywna w organizmie. Odpięcie pompy nie zwiększa w sposób szczególny ilości pomiarów. Myślę, że ilość ta jest bardzo podobna przy porównywalnej aktywności, ale jak wspomniałem wcześniej u mnie odpięcie pompy związane jest z większa aktywnością fizyczną co skutkuje tym, że mierzyć trzeba się jednak częściej.

Mama Wojtka:

Na 2-4 godziny przed odpięciem pompy podajemy insulinę bazową  Jeżeli robimy to późnym wieczorem to niestety bywa, że noc mamy z głowy, bo musimy być bardzo czujni na wypadek hipoglikemii. U nas dobrze sprawdza się dzielenie insuliny bazowej na dwie części, nawet jeśli jest to analog długodziałający, który teoretycznie można wstrzykiwać raz na dobę. W przypadku małego dziecka o niewielkiej masie ciała jest to bardziej elastyczne i sensowne rozwiązanie. Ponadto mamy możliwość zmiany dawki insuliny bazowej, w zależności od aktywności Wojtka, np. po bardzo aktywnym dniu,  redukujemy dawkę bazalną podawaną wieczorem.

Olivia:

Zmiana terapii, szczególnie na początku zmusza mnie do zwiększenia ilości pomiarów, aby zaobserwować ewentualne zmiany insulinowrażliwości i zapotrzebowania na 1WW.

Karolina:

W życiu codziennym maksymalnie odpinam pompę na 1,5 godziny i zawsze pamiętam, aby po ponownym podpięciu uzupełnić braki insuliny poprzez podanie dodatkowego bolusa.

Podczas wakacji w ciepłych krajach czasami odpinam pompę, gdyż sporty wodne wykluczają jej ciągłe podłączenie, wtedy terapia za pomocą penów jest dla mnie wygodniejsza i bezpieczniejsza, ponieważ nie martwię się o zniszczenie urządzenia, odpięcie się wkłucia oraz zbyt długą przerwę w podaniu insuliny. Zwracam też wtedy uwagę na temperatury- opalając się na plaży o wiele łatwiej jest przegrzać insulinę, która jest w pompie insulinowej niż tą w penie, która zazwyczaj jest przechowywana w specjalnym termicznym pojemniku. Czas przejścia na peny to zazwyczaj 1 do 1,5 miesiąca Jeśli jednak chodzi o wakacje w klimacie umiarkowanym, gdzie nie muszę martwić się o temperatury i są to najczęściej wycieczki objazdowe to jednak chętnie zostaję na pompie.

Plusem pompy insulinowej jest możliwość zmiany ustawień bazy w poszczególnych godzinach oraz możliwość podpięcia systemu ciągłej kontroli glikemii sprzężonego z pompą, z którego czasowo korzystam. Pomaga to szczególnie w przypadku brzasku porannego oraz innych zmian hormonalnych zachodzących w organizmie. Mamy większą możliwość dostosowania dawek insuliny do potrzeb naszego organizmu. Zazwyczaj używam insuliny, która przez 24 godziny rozkłada się w organizmie równomiernie, co często nie pozwala na wyeliminowanie efektów wcześniej wspomnianego brzasku. Konieczne są wtedy dodatkowe wstrzyknięcia szybkodziałającego analogu lub krótkodziałającej insuliny.

Jak radzicie sobie z przeliczaniem dawek insuliny przestawiając się z pompy na peny?

Piotr:
W przypadku odpięcia od pompy aby wyliczyć ilość insuliny długodziałającej do wstrzyknięcia jako bazy stosuję następującą zasadę:

Sumaryczną bazę w naszej pompie zwiększam o 20-30% co daje mi ilość jednostek insuliny długodziałającej jaką musimy sobie podać za pomocą pena.

Mama Wojtka:

Zwykle na penach dajemy mniej insuliny bazalnej, ponieważ nie stosujemy bolusów przedłużonych. Tu też należy zachować szczególną czujność w przypadku ruchliwego dziecka, a do takich zalicza się Wojtek. Dodatkowo, rozważając dawkę doposiłkową musimy przewidzieć jego kolejne aktywności.

Olivia:

Zmiana terapii nie powoduje u mnie różnic w zapotrzebowaniu na insulinę doposiłkową, natomiast zauważyłam zwiększone zapotrzebowanie na insulinę długodziałającą (np. baza w pompie: 5.j, a analog insuliny długodziałającej 6-7j.).

Karolina:

Wyliczenia insuliny nie zmieniają się diametralnie. Insulinę długodziałającą oblicza się na podstawie bazy. Przykładowo, gdy w bazie mam 16 j insuliny na dobę to podaję 18j analogu długodziałającego. Jeśli chodzi o analog insuliny szybkodziałającej to dużo się nie zmienia-wartości docelowe, insulinowrażliwość i przeliczniki na jedzenie są takie same i musimy podać taką samą ilość insuliny. Problem pojawia się, gdy zjemy coś, co normalnie wymaga podania bolusa przedłużonego- trzeba wtedy zwiększyć ilość pomiarów i zwykle rozłożyć dawkę posiłkową analogu szybkodizałającego na 2-3 razy z odstępami 1-2 godziny.

Czy zmiany metody terapii przekładają się w znaczący sposób na wyrównanie cukrzycy?

Piotr:

Wyrównanie cukrzycy może być równie dobre jak w przypadku używania pompy insulinowej. Wszystko zależy od naszej wiedzy, doświadczenia w tym temacie. Im częściej odpinamy się od pompy tym za każdym razem robimy to lepiej, pewniej osiągając coraz lepsze rezultaty. Z własnego doświadczenia dodam, że bardzo często odpięcie pompy na okres 2 tygodni oraz przy zwiększonej aktywności fizycznej powoduje że moje wyrównanie było bardzo dobre a może czasem lepsze niż w przypadku stosowania pompy insulinowej, ale przy mniejszej aktywności fizycznej.

Mama Wojtka:

Jesteśmy z cukrzycą od trzech lat a nasza najwyższa hemoglobina glikowana to 6,7%, dodam, ze staramy się nie mieć dużych wahań glikemii i aby dawka dobowa insuliny była jak najniższa z możliwych, i choć wynik ten przyprawił mnie o ból głowy, to chyba nie jest najgorzej ;).

Jakie są najczęstsze problemy kiedy czasowo rezygnujecie z pompy?

Piotr:

W przypadku rezygnacji z pompy nie dostrzegam żadnych problemów, które byłyby bardzo kłopotliwe w życiu codziennym. Oczywiście minusem konieczność ukłucia się, za każdym razem, kiedy podajemy insulinę do posiłku czy korektę. Plusem jest to, że bez pompy czujemy się bardziej swobodnie, pewnie i niezależnie. Mamy możliwość zapomnieć na chwilę o urządzeniu, które towarzyszy nam cały czas nie zapominając jednocześnie o dobrej samokontroli.

Najczęstszym problemem na początku terapii są wahania glikemii. Uważam, że każda zmiana metody terapii wpływa znacząco na wyrównanie cukrzycy. Leczenie przy użyciu penów może być mało efektywne przy posiłkach bogatokalorycznych, natomiast pompa insulinowa posiada elementy składowe (zestaw infuzyjny, dren), które mogą być powodem hiperglikemii i ewentualnej kwasicy ketonowej.

Karolina:

Nie mogę powiedzieć, że istnieje wiele problemów, które wynikają z tymczasowej rezygnacji z pompy insulinowej. Niektórzy boją się, że wychodząc mogą zapomnieć o penie, w końcu pompę mamy do siebie przyłączoną cały czas i po jakimś czasie jej użytkowania przestajemy zwracać na to uwagę. Ten problem jednak mnie nie dotyczy, gdyż zawsze mam przy sobie pena z analogiem szybkodziałającym na wypadek awarii pompy. Dla mnie jedynym znaczącym dyskomfortem jest moment podawania sobie insuliny w miejscu publicznym. Pompa insulinowa jest urządzeniem dyskretnym i nie zwracającym uwagi podczas gdy wyciągnięcie pena, nawet gdzieś przy bocznym stoliku w restauracji, zawsze zwraca uwagę.

Komentarz:

Profesor Przemysława Jarosz-Chobot, diabetolog ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, konsultant wojewódzki ds. diabetologii

Znajomość zasad postępowania podczas czasowego odpięcia od pompy jest konieczna dla każdego pompiarza. Nie tylko ze względu na wygodę  krótkich „wakacji” od pompy, ale przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo w przypadku niespodziewanej awarii pompy.  Wiedzę tę można też dobrze wykorzystać dla podniesienia komfortu życia z cukrzycą – terapia jest elastyczna, można ją dostosować do różnych niecodziennych sytuacji.

Edukując moich pacjentów w zakresie czasowej rezygnacji z pompy, powtarzam im – MOŻESZ  Z TEGO KORZYSTAĆ, ALE NIE MUSISZ. Wybór należy do Ciebie, ale musisz być przygotowanym na taką ewentualność.  Ty zarządzasz swoją cukrzycą, a moim zadaniem jest nauczyć Cię, abyś to robił jak najlepiej. Byś jako mój pacjent był bezpieczny, a twoja kontrola cukrzycy była tak samo dobra, albo nawet lepsza, biorąc pod uwagę szerszy kontekst jakości życia z cukrzycą. Byśmy dobrze współpracowali i mieli do siebie zaufanie.

Każdy z nas jest inny i inaczej odbiera życie z urządzeniem, jakim jest pompa w czasie wakacji, plażowania, kąpieli, wyjazdu do Aquaparku czy innej aktywności fizycznej, ale też takich pięknych, niecodziennych uroczystości jak ślub, wesele, czy inne nietypowe zdarzenia.

Zapewniam, że czasowe odpięcie od pompy i przejście na wielokrotne wstrzyknięcia jest proste, bezpieczne i daje pełną skuteczność leczenia.

Narzędziami podczas tej zmiany są dotychczas stosowana insulina w pompie, zwykle analog szybkodziałający (konieczny jest odpowiedni pen) oraz insulina podstawowa, bazowa. W tym przypadku najkorzystniejsza jest glargina i najwygodniejsza do stosowania – w penie jednorazowym. Jest to analog długodziałający, który zapewnia 24 godzinne bezszczytowe działanie. Najistotniejsze zasady podczas zmiany sposobu podawania insuliny zostały dobrze podkreślone przez pacjentów – ekspertów funkcjonalnej intensywnej insulinoterapii. A więc, podanie glarginy powinno mieć miejsce okolo 2-4 godzin przed odpięciem pompy, czyli na ZASUWKĘ. NA podobnych zasadach należy podłączyć pompę, czyli na 2-4 godziny przed planowanym czasem podania glarginy. Przy braku możliwości zachowania odstępu czasowego („zasuwki”) możemy spodziewać się hiperglikemii. Wówczas konieczne są korekty analogiem insuliny szybkodzialajacej.

Dawka glarginy to najczęściej dawka bazy w pompie powiększona o 20% i wstrzyknięta zwykle wieczorem po godzinie 21, zawsze o stałej porze plus/minus 1 godzina. Osoby mające skłonność do nocnych hipoglikemii mogą rozważyć przyjmowanie insuliny glargine rano, także o stałej porze. Dla osób o nieprzewidywalnej aktywności fizycznej w ciągu dnia podzielenie dawki glarginy na 2 części, podawane  rano i wieczorem pozwala na jeszcze bardziej elastyczny model leczenia, bo np. można zmniejszyć dawkę nocną po dłuższym i aktywniejszym niż zwykle wysiłku popołudniowym czy wieczornym.

Pozostałe parametry samokontroli, takie jak: o ile obniża mi glikemię 1j insulin, wartości docelowe glikemii, przelicznik na węglowodany czy na 100 kcal zbilansowanego posiłku (50% weglowodanow15-20% białka i 30-35% tłuszczy) pozostają bez zmian.

Wieloletnie doświadczenia naszego ośrodka w tym „żonglowaniu insuliną w modelu intensywnej insulinoterapii” są bardzo dobre, o czym mam nadzieje przekonują wypowiedzi naszych pacjentów. Dodam, że wszyscy doskonale i z pełnym sukcesem zarządzają swoją cukrzycą.

« Strona główna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *